Zbliża się sądny dzień wielkiego Diego Maradony
Tłum dziennikarzy, dziesiątki kamer i aparatów fotograficznych, długie oczekiwanie. Wreszcie zjawia się on, Diego Maradona. - Mundial odbędzie się z udziałem Diego - mówi i opuszcza salę.
Selekcjoner reprezentacji Argentyny wciąż zachowuje się niczym wszechwładny monarcha, ale tak naprawdę jest w poważnych kłopotach. Jeśli jego zespół w dwóch ostatnich meczach eliminacji mistrzostw świata nie zapewni sobie przynajmniej udziału w barażach, to boski Diego poniesie wielką osobistą klęskę. Byłby pierwszym trenerem od 1970 roku, który nie zdołał wprowadzić Argentyny do mundialu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.