Przełom w szukaniu szczepionki na HIV?
Siedem lat eksperymentów w Tajlandii, 16 tys. pacjentów, pomoc rządu USA
Tajscy lekarze stoją przed szansą dokonania pierwszego od dekady przełomu w walce z epidemią AIDS. W ramach trwającej siedem lat szeroko zakrojonej akcji przeciw epidemii zaszczepiono eksperymentalnym preparatem ponad 16 tysięcy ludzi. Według armii USA, która wraz z amerykańskim Narodowym Instytutem Alergii i Chorób Zakaźnych sponsorowała badania, dzięki niej ograniczono liczbę zakażeń w tej grupie o blisko 1/3.
Jeśli wyniki badań się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z przełomem w historii tej epidemii. W 2008 r. w walkę z chorobą i jej społecznymi konsekwencjami zainwestowano blisko 14 mld dol.. Ale to kropla w morzu potrzeb: na prewencję, leczenie zainfekowanych, programy wsparcia, opiekę nad osieroconymi lub pozbawionymi wsparcia dorosłych dziećmi potrzeba znacznie więcej - około 25 mld dol. Tymczasem po wybuchu światowego kryzysu gospodarczego wiele wskazuje na to, że nawet zakładane wcześniej minimum rzędu 7 mld dol. może nie zostać osiągnięte.
Tajlandzkie badania to bezprecedensoweprzedsięwzięcie - podkreślają organizatorzy akcji szczepień. Połowie z 16 tys. pacjentów w wieku 18 - 30 lat podano kombinację dwóch szczepionek: Alvac i Aidsvax. Pozostali otrzymali placebo. Gdy badacze zweryfikowali wyniki szczepienia, okazało się, że w grupie 8197 osób zaszczepionych mieszanką preparatów odnotowano 51 przypadków zakażenia wirusem HIV. W grupie, która otrzymała placebo, zakaziły się 74 osoby. Innymi słowy, szczepionka obniżyła ryzyko zakażenia o 31 proc.
Jednak nie wszyscy eksperci reagują z entuzjazmem. - Mamy zbyt mało danych, by mieć pewność, że ta szczepionka będzie przełomem w walce z wirusem HIV - mówi nam Anna Marzec-Bogusławska, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS, przypominając, że co jakiś czas pojawiają się informacje o odkryciu skutecznego leku na AIDS. - Wiemy, że ta szczepionka jest skuteczna w 30 proc. przypadków dotyczących mutacji B i E wirusa. Ale istnieje wiele takich mutacji. Na dodatek badania objęły wyłącznie Tajów, a nie wiemy, jak na mieszankę reagowaliby przedstawiciele rasy białej czy czarnej - wyjaśnia.
Według ostatnich pełnych danych tylko w 2007 r. na całym świecie przybyło 2,7 mln zainfekowanych wirusem, co oznacza, że w sumie ich liczba przekroczyła już 33 mln. Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w Afryce. W Botswanie, Lesotho i Zimbabwe liczba zakażonych wirusem HIV przekracza już 30 proc. Oznacza to, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat zagrożone jest fizyczne przetrwanie narodów. Epidemia AIDS spowodowała też drastyczne skrócenie oczekiwanej długości życia. W ciągu ostatnich ośmiu lat w Lesotho średnia ta spadła z 52 do 37 lat. W tym regionie świata tragedię pogłębiają miejscowe zwyczaje i wierzenia wśród miejscowych plemion. Jak twierdzi prezydent RPA Jacob Zuma, od AIDS można uchronić się, biorąc prysznic, lub stosując dietę złożoną z czosnku, oliwy i cytryn jako niezawodne lekarstwo na HIV. Trudno się zatem dziwić, że aż 28 proc. ciężarnych kobiet w RPA to osoby HIV pozytywne.
Globalna epidemia powoduje też olbrzymie koszty. Amerykański magazyn "Medical Care" wyliczył, że zainfekowany mieszkaniec USA musi wydać na leczenie w ciągu całego życia blisko 620 tysięcy dolarów - przy założeniu, że od momentu zakażenia do śmierci upłynie średnio około 24 lat. To suma nieosiągalna dla większości Amerykanów, nie mówiąc już o mieszkańcach najbardziej dotkniętego epidemią Trzeciego Świata. W Polsce tylko w tym roku na leczenie rząd wyda 170 mln zł. W przyszłym - 188 mln. Niewiele wydajemy z kolei na profilaktykę: ok. 4 proc. całości wydatków. - Żeby profilaktyka była efektywna, wydatki na nią powinny wzrosnąć kilku czy nawet kilkunastokrotnie - podkreśla Marzec-Bogusławska. Skuteczna szczepionka przeciw HIV bez wątpienia zmniejszyłaby te wydatki. A w takich miejscach jak Lesotho nowiny z Tajlandii to dosłownie kwestia życia i śmierci.
@RY1@i02/2009/188/i02.2009.188.000.002a.101.jpg@RY2@
Globalne żniwo wirusa HIV
Mariusz Janik
mariusz.janik@dziennik.pl
Artur Grabek
artur.grabek@dziennik.pl
Michał Potocki
michal.potocki@dziennik.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu