Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Organizatorzy załatali wszystkie dziury w torze

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przed rokiem kierowcy zastanawiali się, czy ściganie przy sztucznym oświetleniu może się udać. 1500 reflektorów, każdy o mocy 2000 watów, i na torze Marina Bay na przedmieściach Singapuru zrobiło się jasno jak za dnia.

- Ten tor jest bardzo ciekawy i wymagający. Praktycznie przez cały czas jesteśmy w zakręcie: albo z niego wyjeżdżamy, albo właśnie w niego wjeżdżamy. Niestety w tych miejscach trakcja bywa bardzo zła i kierowca musi toczyć walkę z bolidem, którym rzuca na nierównościach. Bardzo ważne jest wówczas, by zachować odpowiedni balans samochodu i nie stracić cennych dziesiątych części sekundy - mówił przed rokiem Robert Kubica. Polak, podobnie zresztą jak pozostali kierowcy, najbardziej narzekał na... dziury. - To chyba najbardziej nierówny tor na świecie. Jak wychodziłem z 7. zakrętu, to wstrząsy były tak silne, że nie było nic widać - śmiał się krakowianin. Inna niedogodność to temperatura. GP Singapuru odbywa się późnym wieczorem, mimo to temperatura na torze przekraczała 30 stopni Celsjusza, do tego wysoka wilgotność i warunki w kokpitach bardziej przypominały wizytę w saunie niż jazdę samochodem.

Jak będzie teraz? Nad GP Singapuru niestety wisi piętno afery Renault (symulowany wypadek Nelsona Piqueta jr., który umożliwił zwycięstwo jego koledze z zespołu Fernando Alonso - red.). Organizatorzy imprezy, którzy już wcześniej zapewnili, że nie mieli z nią nic wspólnego, teraz będą chcieli zrobić wszystko, by zatrzeć po niej złe wrażenie. Wymieniono nawierzchnię, a żeby wzmocnić efekt wizualny, poproszono okolicznych mieszkańców, by na czas trwania wyścigu nie gasili w swych mieszkaniach świateł. Dla kibiców Formuły 1 przygotowano także dodatkową atrakcję w postaci festiwalu muzycznego F1 Rocks. Na scenie wystąpią m.in. Beyonce, Black Eyed Peas, ZZ Top, Simple Minds, N.E.R.D. i chińska legenda muzyki pop Jacky Cheung.

A na co liczy zespół BMW Sauber? Willy Rampf, dyrektor techniczny szwajcarsko-niemieckiego teamu, zapewnił, że zespół przygotował na GP Singapuru bardzo duży pakiet unowocześnień. - To jest ostatnia tak wielka modyfikacja w bolidzie w tym sezonie. Mamy nadzieję, że dzięki wprowadzonym poprawkom samochód będzie się łatwiej prowadził, a nasi kierowcy powalczą o punkty - powiedział Niemiec.

@RY1@i02/2009/188/i02.2009.188.000.019b.101.jpg@RY2@

AFP

Robert Kubica przed rokiem w Singapurze był dopiero 11., teraz liczy na więcej

ks, mpt

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.