Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Słabną protesty. Tylko 375 tys. demonstrantów

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Mimo że francuski parlament zatwierdził już kontrowersyjną reformę emerytalną, związki zawodowe zorganizowały w sobotę kolejne protesty uliczne. Demonstracje były jednak znacznie mniej liczne i świadczyły raczej o słabnącej sile central związkowych.

Według francuskiego ministerstwa spraw wewnętrznych uczestniczyło w nich blisko 375 tys. ludzi. W poprzedniej akcji 28 października wzięło udział 560 tys. osób. Inne dane liczbowe z sobotnich marszów podaje główna centrala związkowa CGT. Według niej w całej Francji przeciwko reformie protestowało 1,2 mln ludzi (2,28 mln w październiku).

Inaczej też - w zależności od źródła - wyglądają dane dotyczące samego Paryża. Według CGT marsz paryski zgromadził 90 tys. ludzi, czyli niemal dwukrotnie mniej niż 28 października (170 tys.). Prefektura podała, że było ich 28 tys.

Sekretarz generalny konfederacji CGT Bernard Thibault powiedział lewackiemu dziennikowi "LHumanite", że od rozpoczęcia protestów przed dwoma miesiącami do jego organizacji związkowej zapisało się 8500 nowych członków. Thibault przyznał jednak, że nie spodziewa się już takich tłumów jak w szczycie protestów, gdy w marszach uczestniczyło według różnych źródeł od 1,1 mln do 3,5 mln osób. - Wciąż możemy mieć dziś na ulicach setki tysięcy ludzi - zapewnił jednak. Inny duży związek, CFDT, przyznał przed sobotnimi protestami, że prowadzone w ostatnich miesiącach masowe akcje sprzeciwu wobec reformy już się wypalają. - Gdybym powiedział dziś, że zmierzamy do zmuszenia prezydenta do wycofania się, nikt by mi nie uwierzył - powiedział szef CFDT Francois Chereque.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy odmówił rezygnacji - jak pisze Reuters - ze sztandarowej reformy swojej prezydentury mimo wielu dni masowych protestów i strajków, które w pewnym momencie doprowadziły do poważnych braków paliwa i perturbacji w transporcie. Trwające od miesięcy strajki i protesty uliczne nie powstrzymały parlamentu przed ostatecznym zatwierdzeniem reformy, która stopniowo podniesie minimalny wiek przechodzenia na emeryturę z obecnych 60 do 62 lat, a wiek otrzymywania pełnych świadczeń z 65 do 67 lat.

Według Bernarda Thibaulta protesty przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego nie skończą się, dopóki prezydent Sarkozy nie zaprosi związków do rozmów na temat zmiany prawa.

sr, reuters, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.