Kongres nie chce cofnąć ulg dla najbogatszych
Bogaci Amerykanie mogą spać spokojnie. Prezydent Barack Obama nie będzie miał okazji, by cofnąć wprowadzoną przez George’a W. Busha czasową obniżkę podatków dla najlepiej zarabiających podatników.
Administracji prezydenta nie udało się skłonić demokratycznej większości choćby do rozpatrzenia stosownego projektu ustawy. W ubiegłym tygodniu 47 kongresmanów Partii Demokratycznej podpisało się pod listem sprzeciwu wobec jakichkolwiek podwyżek podatków dla dowolnej grupy podatników. Ich zdaniem podwyższenie podatku od najlepiej zarabiających (indywidualnie powyżej 200 tys. dol. rocznie) uderzyłoby w z trudem odradzającą się gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Ekonomiści oceniają, że przedłużenie okresu obowiązywania wprowadzonych przez Busha ulg w 2011 r. zwiększy tempo wzrostu PKB z 0,5 do 1,4 proc. rocznie.
Kongresmani są nieugięci mimo apelów Obamy. - Przy całym tym gadaniu o wzięciu pod kontrolę deficytu (Republikanie - red.) chcą pożyczyć kolejne 700 mld dol., by utrzymać ulgi podatkowe dla milionerów i miliarderów - mówił prezydent.
mwp, ft
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu