Talibowie zabili w Ghazni człowieka numer 2
, w której stacjonuje 2500 polskich żołnierzy. Mohammad Kazim Allahdżar zginął na przedmieściach miasta Ghazni. Zamachowiec-samobójca odpalił za jego samochodem ładunek wybuchowy. Dzień wcześniej w południowo-wschodniej części prowincji od wybuchu miny pułapki zginął polski żołnierz - sierżant Kazimierz Kasprzak. Allahdżar uchodził za szarą eminencję w Ghazni. To on miał wpływy i wiedzę o sytuacji, a nie nominalny gubernator, pochodzący z sąsiedniej Paktii Mohammad Musa Ahmadzai. Jeden z rozmówców "DGP" przekonuje, że Allahdżar utrzymywał kontakty wśród lokalnych rebeliantów (zresztą podobnie jak sam gubernator). I miał przygotowywać się do prowadzenia z nimi rozmów o zawieszeniu broni w prowincji.
@RY1@i02/2010/190/i02.2010.190.000.011c.001.jpg@RY2@
Fot. PAP/EPA
zp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu