W skrócie
17 byłych komisarzy Unii Europejskiej nadal dostaje część swych dawnych pensji (co najmniej w wysokości 96 tys. euro rocznie). I to pomimo tego, że wielu szybko znalazło już posady w biznesie lub polityce - donosi niemiecki dziennik gospodarczy "Financial Times Deutschland".
Jednym z przykładów jest była polska komisarz Danuta Huebner, która jest dziś eurodeputowaną. Jeszcze większe zastrzeżenia budzi przypadek byłego komisarza ds. rynku wewnętrznego Irlandczyka Charlie McCreevy’ego, który krótko po odejściu z Komisji Europejskiej został członkiem rady nadzorczej tanich linii lotniczych Ryanair i według wyliczeń dziennika nadal otrzymuje z Brukseli ok. 11 tys. euro miesięcznie.
Taką kwotę dostaje też były komisarz ds. rybołówstwa Joe Borg z Malty, który znalazł posadę w brukselskiej agencji lobbingowej Fipra. Na podobną karierę zdecydował się też były niemiecki komisarz Guenter Verheugen.
Dwudziestoprocentowa redukcja budżetów wyższych uczelni w Bułgarii zmusza je do skrócenia semestrów i wprowadzenia długich wakacji zimą.
Na przykład Uniwersytet Sofijski, najstarsza uczelnia bułgarska, rozpoczyna rok akademicki bez planu zajęć. Ich harmonogram ma być ustalony później, w zależności od tego, na jak długo wystarczą pieniądze. Z kolei Krajowa Akademia Teatralna i Filmowa kończy pierwszy semestr 21 listopada, a drugi rozpocznie dopiero 14 lutego.
Przykra niespodzianka dla walczącego ze skutkami kryzysu irlandzkiego rządu. Według danych narodowego urzędu statystycznego PKB Zielonej Wyspy skurczył się w drugim półroczu o 1,2 proc. Władze oraz większość ekonomistów spodziewali się wzrostu.
Przyczyną słabego wyniku jest niska konsumpcja wewnętrzna. Nie zdołał jej zrównoważyć nawet wzrost eksportu.
Dane ekonomiczne były przez rząd Briana Cowena oczekiwane z wielką niecierpliwością, bo miały posłużyć za dowód, że były celtycki tygrys powoli staje na nogi. Irlandia, która jako pierwsza w Europie odczuła skutki kryzysu ekonomicznego, jest dziś najbardziej zadłużonym krajem w całej Unii Europejskiej.
W ostatnich miesiącach agencje ratingowe dwukrotnie karały Irlandię za wciąż nierozwiązany problem wiszących na garnuszku państwa największych banków. Eksperci nie wykluczają, że Dublin będzie drugim po Grecji krajem strefy euro, który zostanie zmuszony do skorzystania z uchwalonego w maju europejskiego mechanizmu stabilizacyjnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu