Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja zatapia rebelię pieniędzmi

1 lipca 2018

Przyciągnięcie zagranicznych inwestycji na Kaukaz Północny to nowy sposób władz w Moskwie na walkę z tlącą się tam rebelią. W listopadzie tego roku zacznie działać specjalna komórka państwowego Wnieszekonombanku zajmująca się wspieraniem rozwoju regionu.

Właśnie gospodarcze niedorozwinięcie rosyjskiego Kaukazu ułatwia terrorystom prowadzenie propagandy wśród młodzieży i werbowanie nowych bojowników. PKB Inguszetii i Czeczenii na mieszkańca ledwo przekracza 1,5 tys. dol. i jest porównywalne z Mauretanią czy Czadem. Oba regiony biją też rekordy pod względem wysokości bezrobocia. W Czeczenii przekracza ono 51 proc., w Inguszetii sięga 24 proc.

Stąd pomysł Kremla wydzielenia w ramach Wnieszekonombanku spółki, która będzie nie tylko pozyskiwać inwestorów dla regionu, ale i finansować wstępne stadia najbardziej obiecujących projektów.

Już dziś wartość wypracowanych przez władze projektów inwestycyjnych sięga 600 mld rubli (60 mld zł) i według analiz pozwoli na stworzenie 400 tys. nowych miejsc pracy. Spółka wspierająca rozwój gospodarczy to tylko część szerszej strategii dla Kaukazu do 2025 r., którą w lipcu opracowało ministerstwo rozwoju regionalnego, a obecnie dyskutuje nad nią rząd. W sumie dokument przewiduje 2 bln rubli (200 mld zł) inwestycji.

Zalanie islamskiej rebelii pieniędzmi nie oznacza końca obecności wojskowej na Kaukazie. Chodzi o uzupełnienie operacji siłowych przeciwko rebeliantom i terrorystom oraz operacje wywiadowcze na rzecz skłócenia ze sobą poszczególnych przywódców. To ostatnie m.in. dzięki rozpowszechnianiu pogłosek o współpracy watażków z rosyjskimi służbami zaczyna się udawać.

Mimo to podziemie dowodzone przez Dokkę Umarowa wciąż dysponuje realną siłą, czego dowodzą akcje z ostatnich dni: zamach we Władykaukazie (17 zabitych, 167 rannych), atak na rodzinną wieś prezydenta Czeczenii Centoroj czy wczorajsze zabicie w Dagestanie szefa departamentu MSW ds. walki z kaukaskim ekstremizmem Gapała Gadżyjewa.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.