Korea Północna flirtuje z kapitalizmem
Do władz północnokoreańskiej Partii Pracy powrócił Pak Pong Dzu, niegdysiejszy premier rządu znany z wolnorynkowych eksperymentów, który trzy lata temu został usunięty ze stanowiska przez Kim Dzong Ila.
Został on pierwszym wiceprzewodniczącym komitetu centralnego partii. Dla ekspertów to sygnał kolejnego zwrotu w polityce Phenianu.
71-letni Pak był szefem rządu w latach 2003 - 2007. Forsował wówczas rozwiązania podpatrzone w Korei Południowej i Chinach, doprowadzając do powstania na Północy enklaw prywatnej przedsiębiorczości. Stopniowo jednak musiał ustąpić obawiającym się o swoje wpływy wojskowym, a trzy lata temu stracił stanowisko i został zesłany na stanowisko dyrektora fabryki włókien syntetycznych.
I tak jednak mógł mówić o szczęściu: jeden z jego współpracowników, były szef partyjnego departamentu planowania i finansów Pak Nam Gi, został prawdopodobnie stracony w marcu tego roku po tym, jak obciążono go odpowiedzialnością za porażkę planu denominacji wona, północnokoreańskiej waluty.
Według ekspertów denominacja wona ostatecznie dowiodła władzom w Phenianie, że próby odzyskania pełnej kontroli nad gospodarką prowadzą do zapaści. Wcześniej reżim zgniótł prywatną przedsiębiorczość. Pogłębiający się kryzys nawet doprowadził do protestów. Powrót do rozwiązań wolnorynkowych - które Pak Pong Dzu wzorował na Chinach i Korei Południowej - wydaje się więc nieunikniony. Prawdopodobnie kurs ten będzie omawiany na zaplanowanej na wrzesień pierwszej od 44 lat konferencji Partii Pracy Korei.
mj, bloomberg, chosun ilbo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu