Co roku oszuści wyciągają od firm 350 mln funtów
Brytyjczycy aranżują 30 tysięcy stłuczek samochodowych, żeby uzyskać od firm ubezpieczeniowych odszkodowania.
Przeciętne odszkodowanie, jakie właściciel pojazdu uzyskuje dzięki zaaranżowaniu stłuczki, wynosi około 17 tysięcy funtów. Plaga tego typu oszustw zaczęła się najpierw w północno-zachodniej części Anglii - i stamtąd stopniowo rozszerzała na resztę kraju, m.in. na Londyn, gdzie po raz pierwszy zjawisko nabrało charakteru masowego, szczególnie we wschodnich i północnych dzielnicach miasta.
Specjaliści szacują jednak, że najczęściej do takich praktyk uciekają się mieszkańcy Birmingham w środkowej Anglii.
Oszuści używają banalnej metody: niespodziewanie gwałtownie hamują, licząc na brak refleksu kierowcy auta jadącego za nimi. Wtedy wystarczy tylko wystąpić z żądaniem odszkodowania do firmy ubezpieczeniowej, z której usług korzysta "sprawca" takiej stłuczki. Firma musi wówczas zapłacić zarówno za uszkodzenia wozu, jak i obrażenia kierowcy oraz odholowanie pojazdu. Tymczasem stary samochód wykorzystany do spowodowania wypadku nie jest naprawiany lub idzie do kasacji.
Policyjni specjaliści podkreślają, że oszuści stosują tę sztuczkę, wybierając jej ofiary z premedytacją. Ofiarą oszustów często padają np. osoby starsze, reagujące wolniej na zmieniające się warunki na drodze. Dosyć często do takich zaaranżowanych stłuczek dochodzi w miejscach wymagających podzielności uwagi, np. na rondach. Eksperci przestrzegają, że z czasem proceder ten może doprowadzić do kłopotów komunikacyjnych.
Dodatkowy problem stanowi trudność udowodnienia oszustwa. Prawdziwi oszuści rzadko stają przed sądem. Wyjątkiem mogą być proces 24-letniego Abdullaha Ahmeda, skazanego za podobne praktyki w kwietniu br. na 12 miesięcy więzienia w zawieszeniu, czy sprawa sprzed pięciu lat, kiedy to policja zdemaskowała 25-osobowy gang, który chciał wyłudzić od firmy Allianz około 1,5 mln funtów.
mj, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu