Kryzys daje politykom zarobić
Choć kryzys przetacza się przez Europę, a kolejne państwa tną wydatki, by zdusić deficyty budżetowe, to zaciskanie pasa nie dotyczy polityków.
Najlepiej opłacany jest Brian Cowen, premier zmagającej się z ogromnym bezrobociem i niemal zerowym wzrostem gospodarczym Irlandii. Rocznie zarabia 342,2 tys. dol. (261,7 tys. euro). Tuż za nim uplasował się prezydent Francji Nicolas Sarkozy, który co roku wzbogaca się o 319,8 tys. dol. (249,6 tys. euro). Skromniej, ale niewiele mniej od nich, zarabia kanclerz Niemiec i premier Wielkiej Brytanii. Roczna pensja Angeli Merkel to 303,8 tys. dol. (237,2 tys. euro), a Davida Camerona 300,4 tys. dol. (197,3 tys. funtów).
Pensja polskiego premiera to ok. 240 tys. zł (75,1 tys. dol.). Donald Tusk zarabia i jako szef rządu (200 tys. zł), i jako poseł (ok. 40 tys. zł).
Kto jest najlepiej opłacanym politykiem na świecie? To premier Singapuru Lee Hsien Loong, którego roczna pensja wynosi aż 2,75 mln dol. (3,8 mln dol. singapurskich). To niemal siedem razy więcej niż przywódca USA Barack Obama. Ale Singapur, w odróżnieniu od Ameryki, nie przeżywa kryzysu gospodarczego.
Pewną skromnością wykazał się w czasach kryzysu Dmitrij Miedwiediew. Prezydent Rosji zmniejszył sobie pensję do 110 tys. dol. (3,3 mln rubli). Rok wcześniej zarobił 139 tys. dol. (4,1 mln rubli).
Piotr Czarnowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu