Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecka kuracja odchudzająca

29 czerwca 2018

Rząd Merkel przedstawił pierwszy oszczędnościowy plan wydatków państwa. Oszczędzać mają niemal wszystkie resorty. Cięcia nie ominą też najuboższych. Osoby długotrwale bezrobotne stracą ubezpieczenia zdrowotne i zasiłki na dzieci

Niemcy na poważnie zaczynają zaciskać pasa. Przyszłoroczny budżet, który zostanie przyjęty w środę, będzie pierwszym krokiem w kierunku wprowadzenia tzw. zadłużeniowego hamulca.

Oszczędności nakazuje uchwalona rok temu poprawka do konstytucji, która zakłada, że od 2016 r. deficyt budżetowy może wynosić maksymalnie 0,35 proc. PKB. - Robimy pierwszy krok w tym kierunku. Kryzys pokazał Niemcom i całej Europie, że nie można na dłuższą metę żyć ponad stan - wyjaśniał minister finansów Wolfgang Schaeuble, prezentując założenia budżetu oraz perspektywę gospodarczą na najbliższe lata. Tegoroczny rekordowy deficyt w wysokości 65 mld euro (6 proc. PKB) już się nie powtórzy. W 2011 r. spadnie do 57,5 mld euro, rok później sięgnie już tylko 40 mld, w 2014 - 24 mld, by w 2016 wylądować poniżej granicy 10 mld euro. Berlin nie ukrywa, że chciałby, aby jego reformy stały się wzorem dla całej tkwiącej w zadłużeniowej pułapce Unii.

Podstawową receptą na równoważenie budżetu jest dla chadecko-liberalnej koalicji obniżanie wydatków. W 2011 r. niemieckie państwo wyda o 4 proc. mniej niż dziś. W 2012 r. zaoszczędzone ma być kolejne 2 proc. Nie obędzie się bez bolesnych cięć. Zacisnąć pasa będą musiały prawie wszystkie resorty, z wyjątkiem obronności, gdzie oszczędności przyjdą później, oraz ekologii i energetyki uważanych za najbardziej obiecującą branżę przyszłości. Np. minister pracy i spraw socjalnych dostanie o 8 proc. mniej pieniędzy niż rok wcześniej. Oznacza to, że państwo przestanie płacić składkę na ubezpieczenie zdrowotne dla osób żyjących z długoterminowych zasiłków dla bezrobotnych (tzw. Hartz IV). Stracą oni także wynoszący ok. 300 euro dodatek na dzieci. Cięcia socjalne już wzbudziły opór lewicowej opozycji, związków zawodowych, a nawet duchownych. Spowodowały też spadek notowań gabinetu Merkel do najniższego poziomu od czasu przejęcia władzy jesienią ubiegłego roku.

Ma się obyć za to bez podwyżek najważniejszych podatków: dochodowego oraz dla przedsiębiorców. Takie pomysły pojawiały się w obozie chadeckim oraz na lewicy, zostały jednak zdecydowanie odrzucone przez współkoalicjanta FDP. - Liberalna partia wicekanclerza Guido Westerwellego, która szła do wyborów pod hasłem obniżek podatków, ma spore trudności z wytłumaczeniem się wyborcom - mówi nam berliński komentator Hans Peter Schuetz. FDP już i tak zgodziło się na fiskalne ustępstwa. Od przyszłego roku mają zostać wprowadzone specjalny podatek dla producentów energii atomowej, podatek od obrotów finansowych, a także kosmetyczne zmiany w stawkach VAT na niektóre produkty.

Rząd Merkel liczy, że większe pole manewru przy kolejnych cięciach umożliwi mu wychodząca z kryzysu gospodarka. Kluczowe dla niemieckiego PKB sektory produkcji maszyn, samochodów czy chemikaliów wróciły do poziomu sprzed kryzysu i nadal przyspieszają. Niektóre fabryki nie nadążają z realizacją zamówień - wynika z opublikowanego w weekend raportu niemieckiej federacji producentów (VDMA). Wszystkie te branże zatrudniające łącznie prawie milion osób zanotowały w maju 61-proc. wzrost zamówień w porównaniu z ubiegłym rokiem. Zwiększająca się produkcja i malejące bezrobocie (7,5 proc w czerwcu - to najniższy wskaźnik od grudnia 2008 r.) skłoniły np. Commerzbank do podwyższenia perspektywy wzrostu z 1,8 do 2,5 proc. PKB. A rozpędzający się niemiecki silnik UE to dobra wiadomość także dla Polski, która liczy, że przy dzieleniu unijnego budżetu Berlin nie będzie zanadto skąpy.

@RY1@i02/2010/129/i02.2010.129.000.009a.001.jpg@RY2@

Fot. Forum

Kanclerz Angela Merkel i minister finansów Wolfgang Schaeuble

Rafał Woś

rafal.wos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.