Polscy żołnierze zaatakowani przez talibów
Poniedziałkowa potyczka polskich i afgańskich żołnierzy z siłami talibów trwała blisko trzy godziny. Zginęło ponad 20 rebeliantów.
Podczas jednej z operacji w dystrykcie Moqur siły afgańskie wspierane przez Polaków zostały zaatakowane za pomocą granatów przeciwpancernych i broni małokalibrowej.
Doszło do regularnej wymiany ognia. Działania żołnierzy wspomagały śmigłowce Polskich Sił Zadaniowych. Żaden z polskich żołnierzy nie został ranny.
Zaatakowany oddział afgański jest szkolony przez polski zespół doradczo-szkoleniowy OMLT. - To pokazało, że polscy żołnierze są dobrymi instruktorami - powiedział por. Sebastian Kostecki.
Rośnie skuteczność polskiego kontyngentu w Afganistanie. Jak się okazuje, w czerwcu Służba Kontrwywiadu Wojskowego zatrzymała i przekazała afgańskim siłom bezpieczeństwa 10 osób podejrzanych o wrogą działalność wobec sił koalicji.
Z kolei kilka dni temu SKW uzyskała informacje o zorganizowaniu przez rebeliantów zasadzki na drodze do miasta Arez w prowincji Ghazni. Ładunek zneutralizowano, zatrzymano dwie osoby podejrzane o jego podłożenie. - Jeśli chodzi o skuteczność wykrywania tego typu ładunków przez nasze służby specjalne, to wynosi ona około 50 procent - powiedział nam jeden z pracowników MON.
rup, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu