Dziennik Gazeta Prawana logo

Peru liderem produkcji kokainy

26 czerwca 2018

Peru wyprzedziło Kolumbię jako największy na świecie producent liści koki, a jeżeli nie podejmie konkretnych działań, stanie się także największym wytwórcą kokainy - ogłosiło ONZ-owskie Biuro ds. Narkotyków i Przestępczości.

W zeszłym roku Peru wyprodukowało 119 tys. ton liści koki, co stanowi 45,4 proc. światowych zbiorów, podczas gdy Kolumbia 103 tys. (39,3 proc.). Na trzecim miejscu niezmiennie pozostaje Boliwia z 15-proc. udziałem.

Zmiana na pozycji lidera to efekt tego, że Kolumbia jako jedyna w Ameryce Południowej prowadzi zdecydowaną walkę z uprawą kokainy i kartelami narkotykami, co docenia i wspiera Waszyngton. Od 2000 r. w ramach Planu Colombia administracja USA przekazała Bogocie ok. 1,5 miliarda dolarów. - Polityka antynarkotykowa przyjęta przed kilku laty przez rząd kolumbijski, łącząca walkę z kartelami i rozwój terenów uprawy koki, przynosi efekty - pochwalił ustępującego prezydenta Alvaro Uribe dyrektor UNODC Antonio Maria Costa.

Rzeczywiście w Kolumbii, która jeszcze kilkanaście lat temu była utożsamiana z narkobiznesem, powierzchnia upraw systematycznie się zmniejsza. W zeszłym roku o 16 proc. - do 68 tys. hektarów, a w ciągu ostatniej dekady - aż o 60 proc. Kraj ten pozostaje wprawdzie największym wytwórcą czystego narkotyku - 410 ton w 2009 r. wobec 600 ton rok wcześniej - ale prawdopodobnie i to się zmieni.

- Jeśli obecne trendy się utrzymają, Peru wkrótce przejmie od Kolumbii niechlubny status największego światowego producenta kokainy, którego ten kraj nie miał od połowy lat 90. - ostrzegł Costa.

W Peru sytuacja w ostatnich latach się pogarsza. Powierzchnia upraw koki rośnie tam od czterech lat, a w ciągu minionej dekady zwiększyła się aż o 55 proc. Wynosi ona obecnie 60 tys. hektarów, czyli jest nieznacznie mniejsza niż w Kolumbii. Na dodatek Peruwiańczycy również pod względem produkcji narkotyku gonią swojego północnego sąsiada. W 2008 r. - ostatnim, za jaki są dostępne dane - były to 302 tony, i wyraźnie widać trend wzrostowy. Według rządowych szacunków narkobiznes wygenerował w zeszłym roku w Peru 22 miliardy dolarów, co stanowi 17 proc. PKB tego kraju.

Jednak według krytyków rozwój narkobiznesu w Peru jest najlepszym dowodem na łatwość, z jaką kartele przenoszą swoją działalność z jednego kraju do drugiego, a zatem kolumbijski sukces jest względny. - Jeśli popatrzymy na region andyjski jako całość, zobaczymy, że nie tylko powierzchnia upraw koki jest prawie taka sama jak w 2000 r., ale także możliwości produkcyjne się nie zmieniły - mówi stacji BBC Arlene Tickner z Universidad de los Andes w Bogocie. Jej zdaniem Plan Colombia w najlepszym wypadku służy do wypychania problemu poza granice tego kraju.

UNODC przyznaje też, że wykorzenienie upraw jest obecnie mrzonką. Zgodnie z logiką rynku tak długo, jak istnieje popyt, będzie podaż. A popyt na kokainę rośnie.

@RY1@i02/2010/121/i02.2010.121.000.013a.002.jpg@RY2@

Fot. AP

Rocznie w Peru produkuje się ponad 300 ton kokainy

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.