Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

We Francji 35 tys. urzędników mniej

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Uzdrawianie finansów publicznych francuskiej republiki najmocniej uderzy w urzędników.

Tylko w latach 2011 - 2013 liczba funkcjonariuszy państwa ma zostać zmniejszona aż o 100 tysięcy osób - ujawnił wczoraj w rozmowie z "Financial Times" szef gabinetu prezydenta Nicolasa Sarkozyego, Claude Gueant.

Do tej pory sądzono, że proces zaciskania pasa będzie mniej bolesny. Co prawda już kilka tygodni temu Paryż zapowiedział, że zmniejszy do 2013 r. dziurę w finansach publicznych o 100 mld euro. W ten sposób deficyt budżetowy ma spaść poniżej unijnego progu 3 proc. PKB. Jednak Pałac Elizejski przekonywał, że aż połowa z tej sumy zostanie wygospodarowana dzięki szybkiemu wzrostowi gospodarczemu i wynikającym stąd większym dochodom podatkowym państwa. Urząd prezydenta przewidywał, że w przyszłym roku PKB wzrośnie aż o 2,5 proc. - najwięcej od przeszło 10 lat.

Wczoraj jednak zarówno Komisja Europejska, jak i minister gospodarki Christine Lagarde przyznali, że to już nieaktualne szacunki. - Uwzględniliśmy prognozę, która jest ambitna i chyba jednak zbyt śmiała - powiedziała pani minister. Zdaniem Brukseli PKB Francji w 2011 r. nadal będzie się rozwijał anemicznie - zaledwie o 1,5 proc.

W tej sytuacji utrzymanie ambitnego programu uzdrawiania finansów publicznych będzie wymagało większych cięć w wydatkach. Rząd chce nałożyć nowy podatek od osób najlepiej zarabiających, mający przynieść państwu dodatkowe 3,7 mld euro do 2013 r., a także zlikwidować wiele ulg fiskalnych, dzięki którym fiskus zgarnie w tym czasie kolejne 5 mld euro.

Poważne oszczędności ma także przynieść reforma systemu emerytalnego. Jej kluczowym elementem jest przesunięcie progu przejścia na emeryturę - z 60. do 62. roku życia. W ten sposób Nicolas Sarkozy podważy jeden z filarów francuskiego państwa socjalnego, który ustanowił na początku lat 80. XX wieku Francois Mitterrand.

W uzdrowieniu finansów kraju ma także pomóc policja podatkowa. Chodzi o radykalne ograniczenie szarej strefy. Minister ds. budżetu Francois Baroin uważa, że samo rozliczenie działalności brytyjskiego banku HSBC we Francji przyniesie państwu przeszło miliard euro.

To jednak francuscy urzędnicy poniosą główny ciężar zaciskania pasa. Bo, jak przyznał "Financial Times" Claude Gueant, w tym i kolejnych dwóch latach ich liczba zmniejszy się o około 35 tysięcy. Jednocześnie pensje tych, którzy pozostaną, będą zamrożone.

Urzędnicy już w ostatnich trzech latach przeżywali ciężkie chwile - w tym czasie ich liczba została również ograniczona o około 100 tysięcy. We francuskim systemie status urzędnika ma jednak bardzo wiele osób: poza pracownikami administracji także m.in. nauczyciele, lekarze, muzealnicy, a nawet księża.

Posunięcie Sarkozyego jest jednak ryzykowne. W 2012 r. czeka go bowiem ciężka batalia o reelekcję. Na razie notowania francuskiego prezydenta nie są zaś najlepsze: popiera go jedynie 36 proc. uprawnionych do głosowania.

@RY1@i02/2010/119/i02.2010.119.183.013a.001.jpg@RY2@

Fot. REUTERS/FORUM

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.