Przeprosiny za krwawą niedzielę
Brytyjscy żołnierze, którzy strzelali do uczestników marszu na rzecz praw obywatelskich w Irlandii Północnej, przekroczyli swoje uprawnienia, a wszyscy zabici byli niewinni, uznał opublikowany wczoraj raport na temat krwawej niedzieli.
Śledztwo w sprawie wydarzeń, do których doszło 30 stycznia 1972 r. w Londonderry/Derry, było najdłuższym i najdroższym w historii Wielkiej Brytanii - trwało 12 lat i kosztowało 195 milionów funtów. Komisja pod przewodnictwem byłego sędziego Sądu Najwyższego Lorda Saville’a zebrała zeznania od ok. 2,5 tys. świadków, a cały raport liczy 30 milionów słów.
Jako pierwsi, jeszcze przed oficjalną publikacją, zobaczyli go wczoraj rano w Londonderry krewni 14 osób, które zginęły w masakrze. Po południu zaprezentował go w Izbie Gmin brytyjski premier David Cameron, który powiedział m.in., że strzały padły bez ostrzeżenia i żaden z żołnierzy nie został zaatakowany, a także w imieniu rządu i kraju przeprosił rodziny ofiar.
Wydarzenie, które nazwano później krwawą niedzielą, była jednym z kluczowych momentów konfliktu północnoirlandzkiego. Żołnierze z 1. Regimentu Spadochroniarzy zaczęli strzelać do uczestników pokojowego marszu. Zginęło 13 osób (14. zmarła później wskutek odniesionych obrażeń), a 29 zostało rannych. Siedmiu z zabitych to nastolatkowie.
Według żołnierzy działali oni w samoobronie, gdyż zostali zaatakowani przez snajperów IRA. Taka też była konkluzja pierwszego raportu w sprawie incydentu, który opublikowano już w kwietniu tego samego roku. Raport był jednak powszechnie krytykowany za stronniczość - pominięto w nim wszystkie zeznania niewygodne dla brytyjskich władz. Na wznowienie śledztwa w sprawie wydarzeń zdecydował się dopiero laburzystowski premier Tony Blair, który w 1998 r. powołał komisję Lorda Saville’a.
Ubocznym skutkiem krwawej niedzieli była radykalizacja nastrojów wśród północnoirlandzkich katolików i znaczący wzrost członkostwa w IRA. Względny pokój w Irlandii Północnej zapanował dopiero po podpisaniu porozumienia wielkopiątkowego w 1998 r.
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu