Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Tajemnicza rola pośrednika talibów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Szah Abdul Aziz, człowiek oskarżany o udział w mordzie na inżynierze Piotrze Stańczaku, po raz kolejny występuje jako główna postać uprowadzenia dokonanego przez talibów.

Tym razem ofiarami fundamentalistów byli wysocy rangą oficerowie pakistańskich specsłużb ISI - Amir Sułtan Tarar i Chalid Chwaja.

Do porwania doszło na początku kwietnia. Na krótko przed nim Tarar i Chwaja gościli w domu Aziza. Sam Aziz twierdzi, że ostrzegał gości przed wyprawą na terytoria plemienne. Ostatecznie scenariusz był podobny do uprowadzenia jesienią 2008 roku Piotra Stańczaka. Krótko po zniknięciu Tarara i Chwaji talibowie opublikowali nagranie z ich udziałem i postawili żądania. Za ich życie domagali się m.in. zwolnienia dowódcy afgańskich talibów mułły Baradara i 10 mln dolarów okupu. Gdy żądania zostały odrzucone, obaj zakładnicy zostali straceni.

Aziz, u którego nocowały ofiary - w lipcu 2009 roku był aresztowany pod zarzutem wydania polecenia zabicia Stańczaka. Pakistańscy śledczy twierdzili, że jest on wręcz pomysłodawcą porwania inżyniera. Mimo to po kilku tygodniach był wolny.

W styczniu i w lutym 2009 roku w rozmowie z nami Aziz przedstawiał się jako pośrednik w rozmowach między rządem a porywaczami Stańczaka. I rzeczywiście, początkowo MSW w Islamabadzie rekomendowało go polskiemu MSZ jako pośrednika (po pewnym czasie uznano go za osobę niewiarygodną).

Urodzony w 1970 roku w Karak w Północno-Zachodniej Prowincji Granicznej mężczyzna jest byłym deputowanym z ramienia sympatyzującego z talibami Dżamiat Ulema-e-Islam.

@RY1@i02/2010/113/i02.2010.113.000.011b.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Szah Abdul Aziz

Zbigniew Parafianowicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.