Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Szukają sposobu na huragany

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Amerykańska NASA ściga się z czasem: zanim sezon huraganów rozpocznie się na dobre, Biały Dom chce mieć na wyposażeniu specjalny samolot badawczy.

Bezzałogowy Global Hawk ma dostarczać dane o żywiole, który co roku niszczy spore połacie USA i przynosi miliardy dolarów strat.

Barack Obama obciął fundusze NASA na programy kosmiczne. W zamian chce, by badacze zajęli się ziemią - a w szczególności huraganami. Biały Dom nie będzie oszczędzać na budowie Global Hawka. Dzięki niemu może uniknąć gigantycznych strat, które w przypadku huraganu "Katrina" z 2005 roku sięgnęły w sumie 81 mld dol. Żywioł praktycznie zdemolował wówczas Nowy Orlean. - Nareszcie mamy odpowiednie środki do badań. I nikt nie musiał tracić na to dodatkowych pieniędzy - podkreśla David Fahey, jeden z naukowców pracujących nad projektem samolotu.

NASA dostała od wojska dwa bezzałogowe samoloty zwiadowcze RQ-4 Global Hawk. Aparaturę szpiegowską zastąpiono w nich m.in. kamerami wysokiej rozdzielczości, radarami pogodowymi i czujnikami ozonu. Główną zaletą Global Hawka są jednak jego osiągi: sterowany przez komputery i system nawigacji GPS samolot może wznieść się na wysokość bez mała 20 km i latać bez tankowania przez ponad 30 godzin. - Ta maszyna daje nam ogromne możliwości badawcze - podkreślił jeden z dyrektorów NASA Kevin Petersen.

Dziewiczy lot już się odbył, jednak cały czas testowane są urządzenia pomiarowe, a sam samolot poddawany szczegółowym testom. NASA nie będzie miała bowiem zbyt wiele czasu na wprowadzenie poprawek - sezon huraganów praktycznie już się zaczął: wczoraj huragan "Agatha" uderzył w Gwatemalę. Dalsze prognozy nie są optymistyczne: naukowcy przewidują, że w tym sezonie na Atlantyku powstanie co najmniej osiem potężnych huraganów, z których połowa uderzy w wybrzeża USA.

Dzięki swoim możliwościom - szybkości i zdolności do przebywania w powietrzu przez ponad dobę - Global Hawk będzie mógł śledzić powstawanie żywiołu oraz podążać jego śladem. Ma też wlatywać w sam huragan i zbierać informacje z samego środka. Zrzucane przez niego sondy będą dostarczały dane o temperaturze, ciśnieniu oraz prędkości wiatru, a skanery mikrofalowe i laserowe czujniki będą mierzyły grubość warstwy chmur otaczających oko cyklonu. - Naukowcy zawsze chcieli pozyskać te informacje, ale było to zbyt niebezpieczne. Teraz NASA co najwyżej straci maszynę, ale nikt nie zginie - mówi nam Jeremy Hanson z Uniwersytetu w Houston. Zebrane dane mają umożliwić wczesne wykrywanie huraganów i przewidzenie, które z nich z gwałtownego sztormu mogą zmienić się w niszczący żywioł. - Może uda się też ustalić, czy działania człowieka i globalne ocieplenie mają wpływ na tworzenie się coraz gwałtowniejszych huraganów - dodaje Hanson.

@RY1@i02/2010/104/i02.2010.104.000.014a.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Bezzałogowy Global Hawk będzie mógł śledzić tornada

Piotr Czarnowski

piotr.czarnowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.