Armia zdławiła protesty i osądzi ich przywódców
Władze Tajlandii twierdzą, że opanowały już antyrządowe protesty i w ciągu kilku najbliższych dni zaprowadzą w całym kraju spokój.
W stolicy kraju wciąż panuje jednak napięcie. Po tym jak w środę aresztowano liderów antyrządowych czerwonych koszul, ich zwolennicy podpalili około 27 budynków w centrum miasta. W kilku miejscach słychać było strzały.
W Bangkoku i 23 tajlandzkich prowincjach wciąż obowiązuje godzina policyjna. Będzie tak przez kolejne trzy dni. Rząd Abhisita Vejjajivy ma również zamiar postawić siedmiu aresztowanych przywódców manifestacji przed sądem.
Odkąd tydzień temu w Bangkoku antyrządowy protest przekształcił się w starcia z wojskiem i służbami bezpieczeństwa, zginęło około 44 ludzi. Najkrwawsze starcia miały miejsce w środę - zginęło co najmniej 14 osób.
mj, cnn, bbc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu