Europo, zapłać za niewolnictwo. 8 bilionów dolarów
10 maja ruszy kampania na rzecz zmuszenia Europy do wypłacania odszkodowań za niewolnictwo. A chodzi o niebagatelną sumę nawet 8 bln dol.
W przyszły poniedziałek listy z apelem o uznanie handlu niewolnikami za zbrodnię przeciwko ludzkości trafią do władz Wielkiej Brytanii, Holandii, Portugalii, Hiszpanii oraz Danii. To te kraje - zdaniem organizatorów - miały największy udział w tym procederze i najwięcej na nim zyskały. - Jest kilka powodów, także te symboliczne, byśmy w końcu handel niewolnikami uznali za zbrodnię przeciwko ludzkości. Ale najważniejsza jest sprawiedliwość. Jeśli proceder ten uznajemy za zbrodnię, powinny zostać wypłacone odszkodowania - powiedział szef europejskiej fundacji pamięci o ofiarach handlu niewolnikami Karfa Diallo. Jego organizacja - która dla akcji zyskała poparcie kilkunastu historyków i organizacji antyrasistowskich po obu stronach Atlantyku - ma swoją siedzibę we francuskim porcie Bordeaux.
Akcja rozpocznie się 10 maja, bo we Francji jest to dzień pamięci o ofiarach niewolnictwa. W 2001 r. prezydent Jacques Chirac uznał handel niewolnikami i niewolnictwo za zbrodnie przeciwko ludzkości. Jednak Paryż w tej przełomowej deklaracji nie zająknął się o ewentualnych odszkodowaniach. Pozostałe kraje - które w przeszłości posiadały kolonie lub które żyły z handlu niewolnikami - postępują podobnie. W przeprosinach (Wielka Brytania - 2006 i 2007 r., Stany Zjednoczone - 2008 i 2009 r.) padają słowa o okrucieństwie i historycznej niesprawiedliwości, ale nic ponadto.
- A przecież ofiary muszą otrzymać zadośćuczynienie, a oprawcy odczuć na własnej skórze ciężar kary - podkreśla Karfa Diallo. Przypomina, że ofiarom Holokaustu udało się przed paroma laty wywalczyć odszkodowania od szwajcarskich banków, i dodaje, że Afrykanie oraz część naukowców na handel niewolnikami używa słowa z języka suahili - "maafa" - które można przetłumaczyć właśnie jako holokaust. - Tak długo, jak nie wypłacimy odszkodowań potomkom niewolników, tak długo będziemy tolerować ogromną niesprawiedliwość. To jest nie do zaakceptowania w XXI wieku - twierdzi Diallo.
Historycy oszacowali, że od XV do XIX wieku nawet 11 mln mieszkańców Afryki wywieziono statkami do Nowego Świata. Były to głównie brytyjskie, francuskie i hiszpańskie kolonie w Ameryce Północnej oraz portugalskie i hiszpańskie posiadłości w Ameryce Południowej. Niewolników sprowadzała Kopenhaga do Duńskich Indii Zachodnich (Wyspy Dziewicze), a Stany Zjednoczone czyniły to już po ogłoszeniu niepodległości. Handlu niewolnikami zaprzestano ostatecznie dopiero w latach 60. XIX wieku.
- Wypłacenie odszkodowań w przypadku Holokaustu było o tyle proste, że byli jasno wskazani winni i łatwo było odnaleźć ofiary lub ich rodziny. Tu tak naprawdę nic nie wiadomo. Kto miałby wypłacać odszkodowania: rządy czy firmy? Kto miałby je otrzymać, bo przecież ofiary i ich najbliżsi krewni dawno nie żyją? - zastanawia się David Chillosi z London School of Economics.
Sama europejska fundacja pamięci o ofiarach handlu niewolnikami na razie milczy w sprawie odszkodowań, zostawiając je późniejszym negocjacjom. Ale działająca w USA National Coalition of Blacks for Reparations in America (NCOBRA) oszacowała, że ma to być 8 bln dol. Na tyle wyceniła cierpienia porwanych, ich pracę i korzyści, jakie na handlu niewolnikami osiągnęły państwa zamieszane w ten proceder.
@RY1@i02/2010/087/i02.2010.087.000.012a.001.jpg@RY2@
Fot. Corbis/FotoChanels
Według historyków od XV do XIX wieku z Afryki wywieziono nawet 11 mln ludzi
Piotr Czarnowski
piotr.czarnowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu