Wojna o indyjskie filmy
Odwilż między Indiami a Bangladeszem może okazać się krótkotrwała. Oba kraje może ponownie poróżnić kino.
W ubiegłym tygodniu władze Bangladeszu, który powstał po podziale wielkich Indii i do 1971 roku był Pakistanem Wschodnim, zniosły embargo na indyjskie filmy. Zakaz ich pokazywania został wprowadzony w 1972 roku: miał chronić miejscowy przemysł filmowy oraz kulturę przed zalewem produkcji z Bollywood.
Największe gwiazdy kina Bangladeszu wezwały wczoraj rząd do zmiany decyzji. Ich zdaniem dopuszczenie bollywoodzkiego kina na miejscowy rynek będzie oznaczało bankructwo wielu wytwórni. W efekcie pracę w tym jednym z najbiedniejszych państw regionu może stracić nawet 25 tys. osób.
Innego zdania są właściciele kin. Twierdzą, że bez filmów z Indii wciąż będą klepać biedę, bo miejscowe produkcje nie są tak popularne i nie ściągają tak wielu widzów. Podkreślają też, że w Bangladeszu istnieje ogromny piracki rynek płyt DVD - większość z oferowanych tytułów to największe przeboje z Bollywood.
pc, bbc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu