Terroryści znów atakują. Tym razem w Inguszetii i Dagestanie
Kolejne zamachy terrorystyczne na rosyjskim północnym Kaukazie. W Inguszetii ekstremiści zaatakowali posterunek milicji. W Dagestanie wykoleili pociąg towarowy.
W poniedziałek w odstępie zaledwie 50 minut doszło do dwóch wybuchów na parkingu komendy milicji w Karabułaku. Zginęło dwóch funkcjonariuszy, a czterech zostało rannych. Drugi ładunek wybuchł w zaparkowanej przy wejściu na komisariat ładzie, którą wcześniej skradziono w ukraińskim Doniecku. Z kolei w nocy z soboty na niedzielę nieznani sprawcy wykoleili niedaleko wsi Pierwomajskoje koło Machaczkały pociąg towarowy, uszkadzając 300 m torów kolejowych. Tym razem na szczęście nikt nie zginął.
O zorganizowanie obu zamachów są podejrzewani islamscy ekstremiści, którzy przed tygodniem dokonali ataku na metro, zabijając 39 osób. W weekend poznaliśmy prawdopodobne personalia obu zamachowczyń. Jedna z nich, 28-letnia Marjam Szaripowa, była w Dagestanie nauczycielką informatyki. Natomiast 17-letnia Czeczenka Dżenniet Abdurachmanowa to wdowa po zabitym 31 grudnia 2009 r. liderze dagestańskich islamistów Umałacie Magomiedowie.
Z kolei wczoraj na ścianach moskiewskiej stacji metra Płaniernaja pojawiły się antyrosyjskie napisy. Według jednego ze świadków graffiti o treści "Śmierć Rosjanom" i "Allah akbar" wykonało czterech mężczyzn o kaukaskim wyglądzie.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu