Katalończycy w najważniejszym meczu roku
Dziś wieczorem poznamy pierwszych półfinalistów LM. Najciekawiej będzie w Barcelonie, gdzie obrońca trofeum podejmie Arsenal.
- To będzie dla nas najważniejszy mecz roku - nie ukrywa trener Barcy Pep Guardiola. Nastroje dopisują, bo jego zespół jest w rewelacyjnej formie. - Z tymi piłkarzami można iść na koniec świata - zachwyca się Guardiola.
Nic więc dziwnego, że nawet spokojny zazwyczaj menedżer Kanonierów Arsene Wenger stracił pewność siebie. - Przez 20 minut pierwszego meczu nie usiadłem nawet na chwilę. Zastanawiałem się, jak my to przeżyjemy - przyznaje.
Arsenal przeżył, ale stracił kapitana. - Mam złamaną nie tylko nogę, ale też serce - mówi rozczarowany Cesc Fabregas. To właśnie jego w Barcelonie bali się najbardziej.
Wenger już zapowiedział, że pod nieobecność Fabregasa grą Arsenalu pokieruje Samir Nasri. W Barcelonie za Zlatana Ibrahimovicia, który w Londynie zdobył obie bramki, zagra Bojan Krkić. Trudniej będzie zastąpić duet środkowych obrońców - Carles Puyol i Gerard Pique pauzują za kartki, a przecież w lidze hiszpańskiej rozegrali już obok siebie ponad 4 tys. minut. - Awans Arsenalu byłby ogromną sensacją. Anglicy mają 30 proc. szans - uważa Emmanuel Petit, który grał w obu klubach.
Sensacją byłoby także zwycięstwo CSKA Moskwa z Interem Mediolan. Włosi wygrali pierwszy mecz 1:0 i zapowiadają, że na Łużnikach też będą górą.
mch
Barcelona - Arsenal 1.35 - 5 - 7
CSKA - Inter 3.20 - 3.20 - 2.20
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu