Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml chce uspokoić północny Kaukaz wielomiliardowymi inwestycjami

3 lipca 2018

Moskwa planuje wpompowanie w Kaukaz 450 mld rubli (44 mld zł), by zniwelować biedę w regionie, która jest jedną z przyczyn popularności skrajnych ideologii.

Takie zadanie postawiono w styczniu 2010 r. przed Aleksandrem Chłoponinem, który stanął na czele nowo utworzonego Północnokaukaskiego Dystryktu Federalnego. Chłoponin jako pełnomocnik prezydenta Dmitrija Miedwiediewa ma czuwać nad zasypaniem przepaści cywilizacyjnej między Kaukazem a resztą Rosji.

- Niski poziom życia to jedna z głównych pożywek dla terroryzmu - mówi nam znawca regionu Siergiej Markiedonow. - Należy wdrożyć wiele projektów socjalnych, stworzyć miejsca nowe pracy - mówił Miedwiediew na spotkaniu z Chłoponinem. To ważne: w Czeczenii, Dagestanie czy Inguszetii bez pracy pozostaje jedna trzecia dorosłych. To nie przypadek, że właśnie te trzy republiki są najmniej stabilnymi częściami Rosji.

Nominacja Chłoponina była pewnym zaskoczeniem. Prezydent postawił na menedżera, a nie wojskowego, jak nakazywałaby niestabilna sytuacja polityczna w dystrykcie. Specjaliści są zdania, że Miedwiediew wyciągnął wnioski z sukcesu gen. Davida Petraeusa w Iraku, który dzięki dobrym kontaktom z miejscową ludnością i umiejętnościom menedżerskim zdołał uniknąć eskalacji konfliktów nad Eufratem i Tygrysem. Na korzyść Chłoponina przemawiał też fakt, że nie jest on zaangażowany w spory między lokalnymi klanami, narodami i układy między nimi.

Pełnomocnik wziął się do pracy i już po miesiącu przedstawił plan przyciągnięcia inwestorów dzięki utworzeniu specjalnych stref ekonomicznych. Jednym z pomysłów jest utworzenie turystycznego centrum w zachodniej, bardziej stabilnej części regionu. A konkretnie czterech ośrodków turystycznych w Osetii Płn., Kabardo-Bałkarii, Karaczajo-Czerkiesji i niewchodzącej w skład nowego dystryktu Adygei. Pod względem walorów przyrodniczych region rzeczywiście przewyższa wiele innych części kontynentu. To tam leży Elbrus, najwyższy szczyt Europy. Czy jednak przyciągnięcie tutaj turystów jest w ogóle możliwe?

Z pewnością konieczna jest stabilizacja. Zwłaszcza że już za cztery lata w niedalekim Soczi odbędą się zimowe igrzyska olimpijskie. A Kreml nie może sobie pozwolić, by terroryzm zagroził olimpiadzie. Zdaniem Chłoponina na inwestycje w branży turystycznej trzeba przeznaczyć niemal pół biliona rubli, z czego państwo ma pokryć zaledwie 12 proc. Resztę mają wyłożyć prywatni sponsorzy. Szczegóły będą znane w ciągu roku.

Propozycje Chłoponina to dowód, że polityka siły nie zadziałała. Lokalni przywódcy tacy jak prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow nie tylko nie zagwarantowali stabilności, ale też zakonserwowali stare układy, sami niejednokrotnie angażując się w podejrzane interesy. Nominacja Chłoponina to dla nich swoiste memento. Pełnomocnik ma bowiem prawo wnioskowania o ich dymisję.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.