Kubica nie będzie liderem w Renault?
Robert Kubica ledwie rozpoczął testy w nowym bolidzie Renault, a już ma problemy. Tym razem nie tylko z autem, ale także ze swoim partnerem - Witalijem Pietrowem.
Polski kierowca po testach w Jerez, gdzie osiągał jedne z lepszych czasów, w tym tygodniu rozpoczyna treningi na torze w Barcelonie. - Będziemy wprowadzać pewne zmiany w samochodzie. Mam nadzieję, że jeszcze bardziej przybliżą nas one do najlepszych - mówił Polak.
- Nigdy nie jestem w 100 proc. zadowolony, ale naprawdę ciężko pracujemy. Jednak czy te nasze wysiłki przyniosą jakieś efekty, okaże się dopiero podczas inaugurującego sezon grand prix w Bahrajnie - dodał krakowianin.
Kubica, którego partnerem w Renault jest debiutujący w Formule 1 Pietrow, nie może być pewien pozycji lidera w zespole. Rosjanin, który miejsce we francuskiej stajni otrzymał w zamian za obietnicę wniesienia 15 mln euro do budżetu teamu, chętnie zająłby miejsce bardziej utytułowanego Polaka.
- Nie sądzę, żeby ktoś z nas był liderem. Oczywiście Witalij nigdy nie jeździł w F1, więc potrzebuje czasu, by zaadaptować się i nabrać doświadczenia. Cały czas się więc uczy i próbuje zrozumieć, jak się sprawy mają w Formule 1 - powiedział Kubica.
Buta Rosjanina jednak dziwi, po pierwsze - nie ma doświadczenia w F1, po drugie - jego menedżerka odwiedziła już ponad 500 największych rosyjskich koncernów, ale żaden nie chce wspomóc swego rodaka. Teraz Pietrow liczy na pomoc premiera Władimira Putina.
mpt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu