Francuscy kontrolerzy lotów boją się masowych zwolnień
W tym samym czasie, gdy piloci Lufthansy przerwali zaplanowany na cztery dni protest, w Paryżu rozpoczął się strajk kontrolerów lotów, który poważnie zakłócił ruch na lotniskach de Gaulle’a i Orly.
Najtrudniejsza sytuacja panuje na lotnisku Orly, gdzie anulowano połowę zaplanowanych przylotów i odlotów. Nieco lepiej jest na lotnisku de Gaulle’a, gdzie zmiany objęły co czwartą zaplanowaną usługę.
Organizatorzy strajku specjalnie wybrali ten moment: we Francji trwają właśnie ferie szkolne, a już w przyszłym miesiącu odbędą się wybory regionalne, co może ułatwić kontrolerom wywarcie presji na rządzącą centroprawicę.
Paryscy kontrolerzy lotów mają zamiar protestować przez pięć dni. To ich reakcja na porozumienie zawarte przez rządy Francji, Niemiec, Belgii, Luksemburga, Holandii i Szwajcarii, dotyczące modernizacji oraz integracji kontroli ruchu lotniczego nad tymi krajami. Kontrolerzy uważają, że umowa ta doprowadzi do znacznych redukcji zatrudnienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu