Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Eurostat sprawdzi rachunki

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Bruksela chce, aby unijny urząd statystyczny nie tylko zbierał dane od krajów UE, ale także mógł skontrolować ich wiarygodność. Ma to zapobiec takim fałszerstwom, jakich dopuściła się Grecja

Urząd statystyczny Eurostat powinien otrzymać szerokie uprawnienia do kontrolowania danych finansowych przekazywanych przez kraje UE - przekonuje Komisja Europejska. Według Brukseli dzięki powołaniu unijnego superaudytu w przyszłości będzie można zapobiec ponownemu fałszowaniu wyników gospodarczych, jakiego dopuściła się Grecja.

Z inicjatywą wystąpił komisarz ds. ekonomicznych UE Olli Rehn, któremu podlega Eurostat. Jego propozycję poparła cała ekipa szefa KE Jose Manuela Barroso. - Kolejnym etapem będzie zatwierdzenie jej przez kraje UE, a następnie Parlament Europejski. Mamy nadzieję, że nastąpi to możliwie szybko - mówi DGP rzecznik Rehna Amadeu Tardio.

Dziś Eurostat ma bardzo ograniczone uprawnienia. Zbiera od urzędów wszystkich krajów Unii dane statystyczne i publikuje ich zestawienia. Nie ma jednak możliwości zweryfikowania, na ile uzyskane informacje odpowiadają prawdzie.

- Wiele z tych danych ma bardzo wymierny skutek finansowy. Wskaźnik deficytu budżetowego określa, na ile dany kraj jest wiarygodny na rynkach finansowych, a informacje o poziomie dochodu narodowego decydują, czy przysługują mu fundusze strukturalne - komentuje dla DGP Hugo Brady, ekspert londyńskiego Center for European Reform.

Brukseli zależy na szybkim przekształceniu Eurostatu w unijny audyt, bo niemal każdego dnia pojawiają się nowe sygnały o fałszerstwa przeprowadzonych przez Grecję. Dziś władze w Atenach mają wyjaśnić, jak duża część deficytu budżetowego kraju została ukryta dzięki spekulacjom na derywatach, w których uczestniczył m.in. amerykański bank Goldman Sachs. Dzięki już ujawnionym nieprawidłowościom od początku roku rzeczywista dziura w budżecie Grecji za zeszły rok urosła z 3,7 do 12,7 proc. PKB. W tym roku Ateny obiecują ograniczenie deficytu do 8,7 proc. PKB. Szczegóły planu mają przedstawić w połowie marca. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy będzie on wiarygodny.

KE próbowała uzyskać dodatkowe uprawnienia kontrolne dla Eurostatu już w 2005 r. Wówczas nic z tego nie wyszło. Dziś - po doświadczeniach greckich - kraje UE najpewniej przystaną na reformę proponowaną przez Brukselę. Jeśli tak się stanie, inspektorzy Eurostatu uzyskają prawo do weryfikacji danych tych krajów, które mają większą dziurę w finansach publicznych niż 3 proc. PKB. Będą mogli przeprowadzać niezapowiedziane inspekcje w urzędach statystycznych wybranych państw i żądać danych pozwalających zweryfikować podawane informacje.

Część analityków ma jednak wątpliwości, czy sam Eurostat jest dziś niezależny.

- Unijny urząd statystyczny lepiej traktuje duże państwa - uważa belgijski minister finansów Didier Reynders.

Na razie metodologia zapisów księgowych jest ustalana przez specjalne komitety, w których uczestniczą eksperci Eurostatu oraz wybranych państw Unii. Nie jest jasne, czy wraz ze wzmocnieniem kompetencji urzędu zostałaby także przeprowadzona reforma systemu jego funkcjonowania.

W 52-letniej historii Eurostatu nie zdarzyło się, aby na jego czele stał dyrektor generalny pochodzący z któregoś z południowych lub wschodnich krajów UE, uważanych za mniej zdyscyplinowane w sprawach finansowych. Obecnie instytucją kieruje Walter Radermacher, do 2008 roku szef niemieckiego urzędu statystycznego.

@RY1@i02/2010/035/i02.2010.035.000.009a.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Przywódcy Unii podejmą ostateczną decyzję w sprawie kompetencji Eurostatu

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.