MSZ studzi emocje po wpisach ambasadora USA. Będzie rozmowa, a nie formalne wezwanie
Radosław Sikorski nie planuje formalnego wezwania ambasadora USA po serii kontrowersyjnych wpisów dotyczących marszałka Sejmu. Jak ustalił DGP, szef MSZ chce rozwiązać sprawę w rozmowie roboczej, bez eskalacji dyplomatycznej.
– W dyplomacji nie wszystko rozwiązuje się wezwaniami przedstawicieli placówek – mówi rzecznik MSZ Maciej Wewiór w rozmowie z DGP. Jak dodaje, „prędzej czy później” dojdzie do spotkania Sikorskiego z Tomem Rose’em, choć termin nie został jeszcze ustalony. Rzecznik zaznacza, że podczas rozmowy prawdopodobnie poruszony zostanie temat napięcia wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Resort podkreśla, że spotkanie ma mieć charakter roboczy, a nie interwencyjny. Oznacza to, że wbrew zapowiedzi europosła Lewicy Roberta Biedronia w Radiu Zet wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski nie wezwie „na dywanik” ambasadora USA.
Wpisy ambasadora Rose'a i reakcja rządu
Źródłem sporu była zapowiedź marszałka Sejmu, że nie poprze inicjatywy zgłoszenia Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Czarzasty argumentował, że amerykański prezydent na takie wyróżnienie nie zasłużył. W szerszym wystąpieniu skrytykował politykę administracji Trumpa, uznając tworzenie nowych formatów, takich jak Rada Pokoju, za strategię destabilizującą porządek międzynarodowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.