Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Pakistańscy porywacze Stańczaka w rękach policji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Po ponad roku od egzekucji polskiego inżyniera Piotra Stańczaka jego porywacze zostali zatrzymani.

To mułła i trzech fundamentalistów z rejonu Pendżab, gdzie porwano polskiego geologa. Pakistańska policja uważa, że odsprzedali oni Polaka talibom, którzy później przeprowadzili egzekucję.

- Pakistańska policja zatrzymała cztery osoby bezpośrednio odpowiedzialne za porwanie Polaka - taką informację przekazał w czwartek wieczorem Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. Kim są zatrzymani porywacze? Minister wyjaśnił, że to fundamentaliści z pakistańskiego rejonu Pendżab, z którego we wrześniu 2008 roku porwano geologa krakowskiej Geofizyki. Na czele tej grupy porywaczy stał lokalny mułła. - To oni są odpowiedzialni za mord trzech pakistańskich pracowników Geofizyki w chwili porwania - powiedział DGP Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ. Minister Sikorski dodał, że lokalni porywacze byli tak naprawdę tylko pośrednikami. - Piotr Stańczak został porwany w pobliżu obozowiska Geofizyki przez jedną grupę, a później przekazano go pakistańskim talibom. Część z tych pakistańskich talibów też już została schwytana - tłumaczył Sikorski.

Paszkowski ujawnił DGP, że jedna z wersji śledczych zakłada, że mordercy Polaka zapłacili mulle z Pendżabu za uprowadzenie geologa. - Pakistańska policja bada ten wątek - powiedział rzecznik MSZ. Zleceniodawcami porwania geologa byli terroryści z ugrupowania Tehrik-i-Taliban Pakistan. Talibowie w zamian za jego uwolnienie domagali się wypuszczenia z więzień swoich kompanów. Te żądania pozostały bez odzewu pakistańskich władz.

Na początku lutego 2009 roku talibowie z Tehrik-i-Taliban przyznali się do zabicia Polaka. Pakistański dziennikarz, który spotkał się ze Stańczakiem przed jego tragiczną śmiercią, opowiadał, że porwany do samego końca był przekonany, że uda mu się przeżyć.

W kwietniu 2009 roku władze pakistańskie przekazały Polsce ciało zabitego geologa. Trzy miesiące później pakistańskie media podały, że związek ze sprawą ma Szah Abdul Aziz. Ten były parlamentarzysta był jednym z negocjatorów, którzy omawiali z porywaczami warunki zwolnienia Polaka. Okazało się, że ściśle z nimi współpracował. Szah Abdul Aziz został aresztowany pod zarzutem zlecenia zabójstwa Polaka. Pogrążyły go zeznania wcześniej zatrzymanego terrorysty Attaullaha Khana z Tehrik-i-Taliban. Talib ten był bezpośrednim wykonawcą mordu na geologu. Twierdził, że to były parlamentarzysta dał mu rozkaz zabicia naszego rodaka.

Polskie śledztwo w sprawie porwania i zabójstwa geologa prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. Oskarżyciele w sierpniu 2009 roku zwrócili się do Pakistanu o materiały dotyczące sprawy obu Pakistańczyków aresztowanych w związku z porwaniem i zabójstwem Stańczaka. - Pragnę podkreślić jeszcze raz, że nie ustaniemy w wysiłkach, dopóki wszyscy odpowiedzialni za tę zbrodnię nie zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości - oświadczył wczoraj Sikorski.

@RY1@i02/2010/035/i02.2010.035.000.008b.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Piotr Stańczak

maciej.duda@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.