Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

W skrócie

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Po pięciu latach od odwołania poprzedniego ambasadora Waszyngton ponownie wysyła do Syrii swoich dyplomatów. Przedstawicielem USA w Damaszku będzie dotychczasowy zastępca ambasadora w Iraku Robert Ford. Zdaniem ekspertów jego nominacja to próba przywrócenia przez Biały Dom dobrych relacji z reżimem prezydenta Baszara Asada uważanego za jednego z nielicznych sojuszników Iranu na Bliskim Wschodzie. W ten sposób Waszyngton chce nie tylko osłabić pozycję Teheranu, ale też utorować drogę do pokoju między Izraelem a Syrią, które do dziś nie rozwiązały konfliktu o Wzgórza Golan. By osiągnąć te cele, USA pośrednio puszczają w niepamięć zabójstwo w 2005 r. libańskiego premiera Rafika Haririego, za którym miała stać Syria - i które doprowadziło wówczas do odwołania amerykańskiego ambasadora z Damaszku.

Władze Argentyny ogłosiły nowe restrykcje dla okrętów zmierzających na kontrolowane przez Wielką Brytanię Wyspy Falklandzkie oraz wyspy Georgia Południowa i Sandwich Południowy. Wszystkie jednostki, które będą próbowały dotrzeć tam poprzez argentyńskie wody przybrzeżne, będą musiały wystąpić o specjalne pozwolenie. W ten sposób władze w Buenos Aires próbują odwieść Brytyjczyków od projektów poszukiwania ropy naftowej i gazu w należących do Falklandów wodach przybrzeżnych.

Już tylko 44 procent Amerykanów deklaruje, że będzie w 2012 roku głosować na Baracka Obamę. 52 proc. uważa, że nie zasługuje on na reelekcję. Takie są wyniki sondażu przeprowadzonego przez stację CNN. Zdaniem ekspertów nastroje te oznaczają, że szanse Demokratów w listopadowych wyborach do Kongresu spadają. W efekcie macierzysta partia prezydenta może stracić posiadaną tam przewagę - przynajmniej w Izbie Reprezentantów.

Bułgarski światek przestępczy znalazł kolejny sposób na wypranie pieniędzy uzyskanych z nielegalnej działalności: jest nim kupowanie polityków. Z ujawnionego wczoraj raportu Ośrodka Badania Demokracji wynika, że co roku bułgarscy przestępcy piorą ok. 2 - 2,5 mld euro. Od trzech lat spora część tej sumy jest inwestowana w politykę - najpierw w wybory lokalne w 2007 r., a następnie w ubiegłoroczne wybory parlamentarne. Podczas tych ostatnich kandydatom gangsterów zabrakło ułamków procent, by znaleźli się w parlamencie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.