Włosi zamierzają wydać najmniej pieniędzy
UEFA zapozna się dziś z ofertami kandydatów do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2016 r. Walczą o nią Włochy, Francja, Turcja oraz Szwecja razem z Norwegią.
Najbardziej o imprezę zabiegają Włosi, którzy przegrali z Polską i Ukrainą wyścig o Euro 2012. - To ostatni gwizdek, by zrobić coś z naszą piłką, bo jej wartość spada - ocenia słynny trener Fabio Capello. Italia zamierza jednak wydać na organizację turnieju mniej niż rywale. Francja zarezerwowała w budżecie na ten cel 1,5 - 1,9 mld euro, a Turcja jest w stanie wydać okrągły miliard. Włochy chcą, by koszt budowy i modernizacji stadionów zamknął się w 744 mln euro i taki projekt zaprezentują w Nyonie.
Jeśli Włochy zorganizują Euro 2016, mecze odbywać się będą na dwunastu stadionach. Trzy obiekty zostaną zbudowane od nowa - najdroższą inwestycją ma być Stadio Renzo Barbera w Palermo, którego budowa pochłonie 196 mln euro. Nowy obiekt w Turynie, Juventus Arena, kosztować będzie 120 mln, a Stadio Sant’Elia w Cagliari - 50 mln euro.
Pozostałe stadiony zostaną odnowione. I tak koszty modernizacji obiektów we Florencji i w Neapolu to 80 mln euro, w Veronie i Cesenie 31 mln, w Udinese 50 mln, w Parmie 40 mln, a w Bari 30 mln euro. Wszędzie powstaną nowoczesne loże, tzw. skyboksy, i centra handlowe. Najmniej trzeba będzie zainwestować w rzymski Stadion Olimpijski - zaledwie 5 mln euro. Stadio Olimpico i San Siro w Mediolanie (40 mln) będą posiadały klasę UEFA Elite Stadium.
Komitet wykonawczy UEFA wyboru gospodarza imprezy dokona 28 maja.
mch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu