Święci i Nowy Orlean świętują, biznesmeni liczą zyski
New Orleans Saints po raz pierwszy w historii sięgnęli po Super Bowl. W niedzielę pokonali 31:17 Indianapolis Colts. A mecz oglądał co trzeci mieszkaniec USA.
Na trybunach Sun Life Stadium w Miami zasiadło 76,5 tys. widzów, a przed telewizorami nawet 100 mln Amerykanów. Transmisję z finału można było obejrzeć w 185 krajach i 30 wersjach językowych. Szacuje się, że potencjalnie Super Bowl oglądało milliard ludzi na całym świecie.
Mieli co oglądać. Po raz pierwszy od 17 lat w wielkim finale NFL spotkały się dwie najlepsze drużyny sezonu zasadniczego. Początkowo prowadzili zawodnicy Colts, którzy wcześniej pięciokrotnie byli mistrzami ligi - po raz ostatni w 2006 r. Po pierwszej kwarcie było 10:0, po trzeciej już tylko 17:16. Ostatnia należała jednak do drużyny z Nowego Orleanu. Wszystko wyjaśniło się na 5 minut i 42 sekundy przed końcem. Peyton Manning, jeden z dwóch najlepszych quarterbacków ligi i szósty zawodnik pod względem zarobków (14 mln dol. rocznie), popełnił pierwszy tego dnia błąd. Jego podanie przechwycił Tracy Porter, który samotnie pognał na pole punktowe i uzyskał przyłożenie. W tym momencie Saints prowadzili już 31:17. Rywale walczyli do końca, ale zabrakło im szczęścia. Wielkim zwycięzcą okazał się Drew Brees, drugi z quarterbacków, który nie tylko wygrał rywalizację z Manningiem, ale został okrzyknięty MVP.
W Nowym Orleanie świętują, a w całych Stanach Zjednoczonych księgują zyski. Będą one na tyle duże, że Miami już teraz chce organizować kolejny Super Bowl. Może jednak na to liczyć dopiero w 2014 r., bowiem wcześniejsze finały są już zarezerwowane przez inne miasta. Według szacunków hotele, restauracje i inne przedsiębiorstwa na Florydzie zarobią na tegorocznym Super Bowl 353 mln dol. Uwzględniając koszty ochrony policyjnej i sprzątania, które wynoszą 8 mln, wychodzi, że jest to złoty interes.
Zarabiały także firmy z innych zakątków kraju. Dostawca pizzy Domino’s w dniu rozgrywania Super Bowl spodziewał się sprzedać 9 mln kawałków swojego firmowego dania. Pod względem konsumpcji dla Amerykanów bardziej obfite od finału NFL jest bowiem tylko Święto Dziękczynienia, podczas którego spożywa się pieczone indyki.
Są też korzyści wizerunkowe. Choć średni koszt 30-sekundowego spotu reklamowego wyniósł 2,8 mln dol., to na pewno nie były to pieniądze wyrzucone w błoto. Według badań dla 17,8 proc. Amerykanów najważniejszą częścią transmisji z Super Bowl jest właśnie oglądanie emitowanych w przerwach meczu reklam.
@RY1@i02/2010/027/i02.2010.027.000.018b.001.jpg@RY2@
Fot. PAP/EPA
Święci zdobyli Super Bowl po raz pierwszy w historii
rop
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu