Dziennik Gazeta Prawana logo

Demokracja według ludzi Kremla

3 lipca 2018

Podporządkowany prezydentowi Miedwiediewowi instytut przedstawił wizję Rosji należącej do NATO, z wolnymi mediami i rozwiniętym systemem wielopartyjnym. - Chcemy konkurencji ze strategią rządu Putina - mówi jeden z autorów raportu Swoboda działania opozycji i ścisły sojusz z Zachodem - takie propozycje przedstawił bliski administracji Dmitrija Miedwiediewa Instytut Rozwoju Współczesnego (Insor).

- To wyzwanie rzucone premierowi Władimirowi Putinowi - mówi nam Andriej Riabow z Centrum Carnegie.

Propozycje zawarte w raporcie "Rosja XXI w. Obraz pożądanego jutra" są rewolucyjne. Skrócenie kadencji prezydenta, powrót do wyborów gubernatorów i swobody działania opozycji. "W kraju działa kilkadziesiąt zarejestrowanych partii o bardzo rozbieżnej orientacji politycznej" - snuje wizję przyszłej Rosji instytut. Zdaniem Insoru należy też przywrócić wolność mediów. Dobrym pretekstem mogłaby być cyfryzacja telewizji (dla Rosjan podstawowego, a często wręcz jedynego źródła wiedzy o otaczającym świecie), dzięki której władza miałaby utracić monopol informacyjny.

Autorzy proponują też... rozwiązanie źle kojarzących się na Zachodzie struktur, np. Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Wszechwładna FSB miałaby zostać podzielona na kontrwywiad i służbę ochrony konstytucji, której jedynymi zadaniami będzie walka z terroryzmem i separatyzmem. Insor nie cofnął się nawet przed przedstawieniem wizji Rosji jako strategicznego sojusznika UE i członka zmodernizowanego NATO. Bez politycznej modernizacja niemożliwa będzie modernizacja ekonomiczna - dowodzą eksperci.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby dokument wyszedł spod pióra autorów opozycyjnych. Ale na czele rady nadzorczej Insoru stoi sam Miedwiediew, a w jej skład wchodzą wysocy urzędnicy, w tym minister rozwoju gospodarczego Elwira Nabiullina i wpływowy pomocnik prezydenta Arkadij Dworkowicz, zaś szef instytutu Igor Jurgens należy do grona najbliższych doradców ekonomicznych Dmitrija Anatoljewicza.

Komentatorzy różnią się w ocenie eseju. Zdaniem jednych to tylko gra pod publiczkę. - Chodziło o to, żeby Zachód rozpisywał się o liberalnych posunięciach prezydenta Rosji. Ale nic za tą pisaniną nie idzie - mówi nam publicystka radia Echo Moskwy Julia Łatynina. - Te propozycje nie mają szans na realizację. Zbyt silny byłby opór starej ekipy, która stworzyła obecnie funkcjonujący system - twierdzi z kolei Andriej Riabow. Gdyby prezydent spróbował wprowadzić ją w życie, konflikt z Putinem byłby nieunikniony. Według cytowanego przez Prawdę politologa Aleksandra Szatiłowa doprowadziłoby to do ukrainizacji rosyjskiej polityki i powrotu do chaosu lat 90.

Nie brak też głosów, że raport jest swego rodzaju balonem próbnym. Miedwiediew mógłby w ten sposób badać nastroje elit i społeczeństwa, aby pozytywnie przyjęte propozycje wysunąć potem jako własne. Nie byłby to jedyny przypadek, gdy władza korzysta z analityków, aby zbadać grunt przed podjęciem decyzji. W 2006 r. środowisko związane z PR-owcem Kremla Glebem Pawłowskim wysunęło propozycję quasi-monarchicznego przekazania władzy przez Putina jego następcy, tak aby ówczesny prezydent zachował władzę jako szef rządu. Pomysł po dwóch latach został zrealizowany. Podobnie forsowana przez Putina idea "suwerennej demokracji", w myśl której Rosja rozwija się na swój sposób i dlatego nie powinna być obiektem krytyki Zachodu, najpierw została sformułowana w 2006 r. przez polittechnologa Władisława Surkowa. Tezę o badaniu gruntu mogłyby potwierdzać choćby słowa jednego z autorów eseju, ekonomisty Jewgienija Gontmachera. - Referat powinien stać się konkurencją dla putinowskiej "Strategii 2020", dokumentu programowego Jednej Rosji - tłumaczył rosyjskim mediom.

@RY1@i02/2010/024/i02.2010.024.000.008a.001.jpg@RY2@

Fot. AFP

Esej opublikowany przez Insor to wyzwanie rzucone Putinowi - twierdzi część ekspertów. Inni uważają, że to jedynie gra na rzecz zyskania poklasku na Zachodzie

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.