Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Obama stawia na populizm. W jutrzejszym orędziu ogłosi swoje nowe pomysły na walkę z kryzysem

29 czerwca 2018

Zaplanowane na jutro pierwsze State of the Union Baracka Obamy będzie symbolicznym początkiem kampanii przed zaplanowanymi na jesień wyborami do Kongresu.

Doroczne orędzie o stanie państwa, wygłaszane przed obiema izbami przez prezydenta, pozwoli zaprezentować zręby nowego programu i uciec do przodu przed spadkami w sondażach. Komentatorzy przekonują, że przemówienie będzie również początkiem epoki Obamy populisty.

Głównym motywem State of the Union Obamy ma być kryzys. Prezydent zaproponuje m.in. ulgi podatkowe dla najgorzej zarabiających, by rozruszać konsumpcję. Głównym adresatem orędzia jest tzw. sandwich generation (pokolenie kanapki), czyli liczna grupa ludzi w średnim wieku przytłoczona z jednej strony finansowaniem uczących się w liceach i na uniwersytetach dzieci, a z drugiej opieką nad sędziwymi rodzicami. Apel do nich właśnie ma być kluczem do odzyskania utraconego w ostatnich miesiącach poparcia.

Przeciw rekinom z Wall Street

- Obama będzie przekonywał, jak zamierza tworzyć miejsca pracy, jak zaprowadzić dyscyplinę w wydatkach publicznych, a przede wszystkim jak okiełznać bankierów z Wall Street, którzy zdają się nie wyciągać wniosków z kryzysu - mówił w rozmowie z New York Timesem urzędnik Białego Domu.

Szczególnie ważne są postulaty w sprawie bankowców. Obama w populistycznym duchu zamierza przekonać Amerykanów do tego, że wie, jak poradzić sobie z chciwymi rekinami finansjery. Jego zdaniem elity finansowe do tej pory za pośrednictwem lobbystów skutecznie walczyły z próbami reform systemu bankowego.

Dowodem na to, że prezydent uderzy w środowiska związane z Wall Street, są pogłoski o planowanej dymisji sekretarza skarbu Tima Geithnera (powszechnie uznawanego za człowieka Wall Street). Jego miejsce na stanowisku nieformalnego doradcy prezydenta zajął niedawno były szef Fed, 82-letni Paul Volcker, słynący z populistycznych poglądów zwolennik radykalnego zaangażowania państwa w system bankowy. To on zasugerował Obamie podział tzw. banków uchodzących za zbyt duże, by upaść.

Prezydent w swoim debiutanckim State of the Union ma powtórzyć postulaty Volckera. I przede wszystkim obiecać Amerykanom, że nie będzie powtórki z bailoutu, a pieniądze podatnika już nigdy nie zostaną przeznaczone na ratowanie interesów najzamożniejszej elity z Wall Street.

Wstęp do kampanii wyborczej

- Dla prezydenta środowe orędzie będzie ważnym testem. Obama zdaje sobie z tego doskonale sprawę i na pewno włoży sporo siły w to, by dowieść zmiany w dotychczasowej polityce - uważa Michael McDonald z Brookings Institution.

Prezydenckie zaplecze traktuje orędzie o stanie państwa jako uwerturę do rozpoczynającej się właśnie kampanii wyborczej przed listopadowymi wyborami cząstkowymi do Kongresu (Amerykanie wybiorą całą nową Izbę Reprezentantów i jedną trzecią Senatu). Sprawa jest bardzo poważna, bo wciąż dysponujący absolutną większością w obydwu izbach Demokraci wcale nie są pewni zwycięstwa. W ubiegłym tygodniu w wyborach uzupełniających do Senatu z Massachusetts na miejsce po zmarłym pół roku temu Edwardzie Kennedym wybrano nikomu nieznanego republikanina Scotta Browna. Porażka Demokratów w najbardziej lewicowym ze wszystkich stanów USA dowodzi, że w listopadzie mogą oni ponieść poważne straty. Sondaże dowodzą, że niemal na pewno z Senatem pożegna się lider większości Harry Reid z Nevady.

- Barack Obama, choćby nie wiem jak bardzo wierzył w słuszność swoich radykalnych reform, np. ubezpieczenia wszystkich Amerykanów, musi się liczyć z realiami polityki i tym, że Amerykanie są już zmęczeni przedłużającym się kryzysem. A utrzymanie większości w Kongresie jest niezbędne do przeprowadzania jakichkolwiek głębszych zmian w przyszłości - komentuje McDonald.

@RY1@i02/2010/017/i02.2010.017.000.011a.001.jpg@RY2@

Jutro prezydent Barack Obama wygłosi przed obiema izbami Kongresu swoje debiutanckie orędzie o stanie państwa

Fot. Bloomberg

Radosław Korzycki

radoslaw.korzycki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.