Haiti w gruzach. Nawet sto tysięcy zabitych w kataklizmie
Najbiedniejsze państwo Ameryki nie było przygotowane na zagrożenie sejsmiczne. Ostatni taki wstrząs był tam 200 lat temu
Niemal natychmiast po tym, jak sejsmografy zarejestrowały potężne wstrząsy u wybrzeży Haiti, stało się jasne, że ich skutki będą katastrofalne. Trudno bowiem o miejsce gorzej na to przygotowane niż karaibskie państwo.
Na regularnie pustoszonych przez huragany wyspach Antyli potężne trzęsienia ziemi są rzadkością. Ostatnie o porównywalnej sile miało miejsce w 1946 r., a jego epicentrum znajdowało się na zajmującej wschodnią część wyspy Dominikanie. W przypadku samego Haiti było to jeszcze dawniej, bo w roku 1770. Nic zatem dziwnego, że mieszkańcy kraju nie byli w ogóle przygotowani na wstrząs i nie mieli pojęcia, jak się zachować.
Całe budownictwo na Karaibach jest dostosowane przede wszystkim do huraganów. Mieszkańcy większości wysp mieszkają albo w lekkich i tanich drewnianych domkach, których często w ogóle nie odbudowują po przejściu tornada, albo w wybudowanych na wzniesieniach domach, które mają chronić przed wodą.
Domy bez fundamentów
Ponieważ Antyle leżą poza pasem trzęsień, budowniczy domów w ogóle nie biorą pod uwagę takiego zagrożenia. Budynki mają słabe fundamenty. - Niezbyt solidna konstrukcja domów jest jedną z przyczyn, przez które liczba ofiar będzie duża - mówi nam Pekka Heikkinen, sejsmolog z uniwersytetu w Helsinkach. Na Haiti, najbiedniejszym kraju zachodniej półkuli, w którym większość ludności żyje za mniej niż dwa dolary dziennie, jest to szczególnym problemem. Całe przedmieścia Port-au- Prince porastają slumsy. Nie przetrwały trzęsienia o sile 7 stopni w skali Richtera i serii niewiele słabszych wstrząsów wtórnych.
Wstrząs, który nastąpił we wtorkowe popołudnie, zaskoczył wszystkich. Zniszczone zostały zarówno domy biedoty, jak i pałac prezydencki, ten sam, z którego twardą ręką przez lata rządzili Francois, a później Jean-Claude Duvalierowie. Uszkodzone są budynek parlamentu i pochodząca z połowy XVIII wieku stołeczna katedra. Wskutek trzęsienia zginął arcybiskup Haiti.
- Na ulicach siedzą tysiące ludzi, którzy nie mają dokąd pójść. Wszyscy biegają w panice, płaczą, krzyczą. Sądzę, że mówienie o setkach ofiar będzie poważnym niedoszacowaniem - mówił Reutersowi Rachmani Domersant z organizacji Food for the Poor. Wczoraj wieczorem przedstawiciel Haiti w ONZ Felix Augustin mówił, że zginąć mogło ponad 100 tys. ludzi. Podobną liczbę podał premier kraju Jean-Max Bellerive.
Kompletna ruina
- Nie ma elektryczności, sieci telefoniczne padły. Ludzie nie mają jak się skontaktować z rodziną. Wszyscy próbują sobie pomagać, ale nie wiedzą, dokąd pójść i od czego zacząć - mówi stacji BBC Carel Pedre, prezenter radiowy z Port-au-Prince.
Według Międzynarodowego Czerwonego Krzyża trzęsieniem dotkniętych zostało nawet do trzech milionów osób, czyli 30 proc. mieszkańców kraju.
- Epicentrum trzęsienia utworzyło się w niewielkiej odległości od stolicy, na dodatek tuż pod powierzchnią wody, co znacząco zwiększy liczbę ofiar. Z drugiej strony dzięki temu nie doszło do tsunami - komentuje Heikkinen.
Straty - na razie własne - szacuje też ONZ. Siły stabilizacyjne, które od ponad pięciu lat pilnują kruchego pokoju w najbiedniejszym państwie zachodniej półkuli, straciły co najmniej kilkunastu żołnierzy. Polskie MSZ podało wieczorem, że zaginionych jest czterech z ośmiu przebywających na Haiti Polaków. Wiadomo, że jednen z nich jest członkiem misji ONZ, drugi to student Marek Gonzalez.
@RY1@i02/2010/009/i02.2010.009.000.009a.001.jpg@RY2@
W stolicy kraju Port-au-Prince zniszczony został m.in. pałac prezydencki
Fot. PAP/EPA (2)
@RY1@i02/2010/009/i02.2010.009.000.009a.002.jpg@RY2@
Ludzie na własną rękę próbują dotrzeć do zasypanych
@RY1@i02/2010/009/i02.2010.009.000.009a.003.jpg@RY2@
Wstrząs miał siłę 7 stopni w skali Richtera
Bartłomiej Niedziński
bartlomiej.niedzinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu