Guardiola: w dzisiejszym futbolu nie ma nic za darmo
W Hiszpanii istnieje zespół, który ma patent na słynną Barcę. To ekipa Villarreal, 50-tysięcznego miasteczka w prowincji Castellon. W sobotę 9. drużyna ligi zremisowała na Camp Nou 1:1.
To wszystko kibice dumy Katalonii już przerabiali. W końcówce sezonu 2007/2008 Villarreal pokonał Barcelonę na jej boisku 2:1 i m.in. dzięki temu wyprzedził słynnego rywala, zdobywając wicemistrzostwo. W poprzednim sezonie ten sam zespół odłożył koronację Katalończyków, remisując na wyjeździe 3:3 w ostatniej minucie meczu.
Tym razem miało być jednak inaczej. Przed meczem na Camp Nou odbyła wielka fiesta z okazji zdobycia przez Barcę sześciu trofeów w ubiegłym roku. Początek meczu też był dobry. W 7. minucie Thierry Henry, który wreszcie pokazał się na lewym skrzydle z jak najlepszej strony, huknął piłką w poprzeczkę, a dzieła dokończył Pedro Rodriguez, skutecznie dobijając strzał Francuza. Skończyło się jednak remisem, bo w drugiej części meczu wyrównał David Fuster, który przed tym sezonem trafił do Villarreal raptem za 500 tys. euro z drugoligowego Elche.
- Ten remis uczyni nas jeszcze silniejszymi, to lekcja na przyszłość. W dzisiejszym świecie nie ma nic za darmo - ocenił trener Barcelony Pep Guardiola.
Remis oznaczał, że Katalończycy mogli stracić pozycję lidera na rzecz Realu Madryt, którego mecz z Osasuną zakończył się po zamknięciu tego wydania.
rop
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu