Dziennik Gazeta Prawana logo

Turek wykupi się od wojska niczym Polak z jasyru

27 czerwca 2018

Obronność

Sposób na łatanie deficytu budżetowego czy korupcję? Prezydent Turcji Abdullah Gul zaaprobował wczoraj ustawę pozwalającą poborowym na wykupienie się od służby wojskowej.

Nowe prawo przyjął przed miesiącem - po burzliwej debacie - tamtejszy parlament. Zgodnie z nim wszyscy mężczyźni urodzeni przed 1 stycznia 1983 r., którzy nie byli jeszcze w wojsku, będą mogli tego uniknąć. Wystarczy, że złożą wniosek i w ciągu sześciu miesięcy zapłacą 30 tysięcy lir tureckich (równowartość 56 tys. złotych). Zmiany dotyczą także Turków mieszkających za granicą. Jeśli udowodnią, że poza krajem przebywają od minimum trzech lat, za 5 - 7 tys. euro - w zależności od wieku - ich przygoda z wojskiem ograniczy się do 21-dniowego przeszkolenia w Turcji, a za 10 tys. euro - unikną nawet tego.

Uzyskane w ten sposób pieniądze trafią do budżetu ministerstwa ds. polityki rodzinnej i społecznej i przeznaczone zostaną na pomoc m.in. rodzinom żołnierzy poległych w walce z terroryzmem, weteranom, niepełnosprawnym, rodzinom, których synowie służą w wojsku.

74-milionowa Turcja utrzymuje siódmą co do wielkości armię świata - liczy ona 620 tys. żołnierzy, a wraz z rezerwistami i formacjami paramilitarnymi - 1,15 miliona. Dotychczas 15-miesięcznej służbie wojskowej podlegał każdy zdrowy mężczyzna i nie było żadnych form zastępczych, więc chętni - mimo że 30 tys. lir to więcej niż roczny PKB na głowę mieszkańca - z pewnością się znajdą.

O ile Turcja nie ma większych problemów z deficytem budżetowym i długiem publicznym (oba są poniżej nieosiągalnych dla większości państw Unii Europejskiej maksymalnych poziomów 3 i 60 proc. PKB), z jej przykładu mogłaby skorzystać zadłużona po uszy Grecja. Utrzymuje ona 156-tysięczną armię, co w przeliczeniu na liczbę ludności czyni ją 10. największą na świecie. Tylko co zrobić, jeśli Grecy, którzy dość skutecznie kiwają fiskusa, znajdą sposób, by jednocześnie unikać i wojska i płacenia za zwolnienie ze służby?

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.