Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajwan walczy ze starością

1 lipca 2018

Władze Tajwanu nie szczędzą sił i środków, by zachęcić obywateli do posiadania potomstwa. Od kilku lat na wyspie, będącej jednym z najbogatszych państw świata, notuje się wyjątkowo niski przyrost naturalny. Jeśli taki trend by się utrzymał, zagrożone zostałyby gospodarcze podstawy państwa: brakowałoby rąk do pracy, zbankrutowałby system emerytalny.

Tę sytuację prezydent 23-milionowego Tajwanu Ma Ying-jeou już w ubiegłym roku określił jako największe zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa i zapowiedział, że rząd - mimo trwającej recesji - stworzy system finansowych zapomóg, by zachęcić Tajwańczyków do posiadania dzieci: na ten cel przeznaczono aż 80 mln dol. I są już pierwsze efekty. W ciągu dziewięciu miesięcy tego roku, jak poinformowało ministerstwo spraw wewnętrznych , przyszło na świat 142,3 tys. maluchów, aż o 15,9 proc. (19,5 tys.) więcej niż w takim samym okresie roku ubiegłego.

Niemal cała Azja Południowo-Wschodnia zmaga się z problemem starzenia społeczeństw. Na przykład w statystycznej singapurskiej rodzinie przyszło na świat w 2009 r. 1,23 dziecka (w Polsce wskaźnik dzietności wynosi 1,4). Zdesperowany rząd finansuje z budżetu akcję zachęcającą młodych ludzi do randek i zakładania rodzin. By pokolenia płynnie się zastępowały i by miał kto pracować na przyszłe emerytury, przeciętna singapurska rodzina powinna mieć co najmniej dwoje dzieci. A najlepiej troje.

oprac. pc

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.