Huragan coraz słabszy, Obama mocniejszy
Barack Obama, mimo złych informacji o stanie gospodarki, zbiera u Amerykanów punkty za uniknięcie powtórki z "Katriny" i zdecydowaną politykę bezpieczeństwa.
Weekendowym informacjom z USA o ewakuacji trzech milionów osób z powodu "Irene" towarzyszyły doniesienia o zabiciu wiceszefa Al-Kaidy libijczyka Atiji Abd al-Rahmana. W tym samym czasie Barack Obama poinformował o przerwaniu urlopu, by stanąć na czele sztabu kryzysowego, który zarządzał krajem dotkniętym przez "Irene". W natłoku złych doniesień o stanie gospodarki USA, bezrobociu przekraczającym 9 proc. i galonie paliwa za 3,4 dol. Obama doskonale wyczuł nastroje Amerykanów. Paradoksalnie polityk, który miał wyciągnąć Stany Zjednoczone z kłopotów gospodarczych, znacznie lepiej radzi sobie w dziedzinach zarezerwowanych dla Republikanów: zarządzaniu kryzysowym i operacjach antyterrorostycznych.
@RY1@i02/2011/166/i02.2011.166.000.001b.001.jpg@RY2@
J.Bie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu