Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Hiszpanie, nie Polacy, pracują w Niemczech

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niemcy rekrutują w Hiszpanii specjalistów. Mają oni wypełnić coraz liczniejsze wakaty na wysokich stanowiskach w niemieckich przedsiębiorstwach.

Już 17 tys. młodych Hiszpanów zgłosiło zainteresowanie pracą w RFN, a część z nich zawarła umowy - powiedziała dziennikowi "Die Welt" dyrektor ds. pracy za granicą w Federalnej Agencji Pracy (BA) Monika Varnhagen. Chodzi przede wszystkim o inżynierów, lekarzy i specjalistów od IT.

Oznaką rosnącego zainteresowania Hiszpanów pracą w Niemczech jest też popularność kursów języka niemieckiego. Od kiedy w lutym kanclerz Angela Merkel w trakcie wizyty w Madrycie ogłosiła, że jej kraj jest otwarty dla specjalistów szukających pracy, na kursy w Instytucie Goethego zapisało się 25 proc. więcej słuchaczy (jest ich teraz 45 tysięcy).

Absolwenci w Hiszpanii są zdesperowani. 45 proc. młodych ludzi nie ma pracy, a ci, którzy ją dostaną, mogą liczyć na tysiąc euro miesięcznie bez etatu i ubezpieczenia. - I wiele osób jest gotowych na emigrację - mówi Ismael Sanz, profesor ekonomii na Uniwersytecie Juana Carlosa w Madrycie. Boi się, że masowa emigracja doprowadzi do niebezpiecznego dla kraju drenażu mózgów.

A Niemcy potrzebują pracowników. Zdaniem ministra gospodarki i wicekanclerza Philippa Roeslera samych inżynierów brakuje w tej chwili w RFN aż 140 tysięcy. Z powodu załamania demograficznego w ciągu nadchodzących 15 lat liczba wszystkich pracowników zmniejszy się aż o 6,5 mln (do 38,1 mln) i jeśli nie zostaną oni zastąpieni przez emigrantów, zagrozi to dalszemu wzrostowi gospodarki.

Niemcy miały nadzieję, że po otwarciu 1 maja rynku pracy dla 8 nowych krajów członkowskich UE (w tym Polski) ruszy fala młodych, wykształconych emigrantów. Tak się jednak nie stało.

- W polskich miastach jest wiele przedsiębiorstw, które płacą pensje porównywalne z wynagrodzeniami w niemieckich regionach przygranicznych. Dla wielu Polaków praca w Niemczech nie jest już atrakcyjna - przyznaje Varnhagen.

Podczas niedawnej wizyty w Poznaniu minister Roesler przyznał, że zamknięcie dla mieszkańców Polski niemieckiego rynku pracy było ze strony Berlina poważnym błędem. W tym czasie bowiem wielu wykwalifikowanych Polaków omijało szerokim łukiem Niemcy i podejmowało pracę w innych krajach.

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.