Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Dla Sarkozy’ego 35 godzin pracy to mało

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jeśli wybory prezydenckie w maju przyszłego roku wygra Nicolas Sarkozy, ustawa o ograniczeniu czasu pracy do 35 godzin tygodniowo zostanie zlikwidowana.

Taką zapowiedź złożył sekretarz generalny rządzącej partii UMP Herve Novelli. Reforma zostanie rozłożona na trzy lata, a jej szczegóły będą uzgodnione w komisji trójstronnej między związkami zawodowymi, organizacjami pracodawców oraz rządem.

Nowe przepisy regulujące czas pracy we Francji będą wzorowane na Niemczech. Za Renem każdy zakład lub branża w ramach umów zbiorowych określają, jak długo mają pracować pracownicy i w którym momencie należy im zapłacić nadgodziny. W RFN jest to zwykle 40 godzin tygodniowo, jednak w pięciu branżach gospodarki wprowadzono 35-godzinny tydzień pracy.

Zdaniem Novelli zmiana jest konieczna, bo obecne regulacje są zbyt kosztowne dla francuskich przedsiębiorców i powodują, że często nie są oni konkurencyjni na rynku. A to przyczynia się do wysokiego bezrobocia.

W maju we Francji bez pracy pozostawało 9,5 proc. osób w wieku produkcyjnym, więcej niż w Polsce (9,2 proc.) i średnio w całej Unii Europejskiej (także 9,2 proc.).

Postulat zniesienia 35-godzinnego tygodnia pracy od wielu lat forsuje konfederacja francuskich przedsiębiorców Medef. Do tej pory jednak Sarkozy obawiał się, że pójście tym tropem zredukuje jego szanse na reelekcję i przysporzy sympatyków socjalistom. Jednak coraz więcej młodych ludzi nie jest w stanie znaleźć jakiejkolwiek pracy i ograniczenie bezrobocia stanie się niemal na pewno najważniejszym motywem nadchodzącej kampanii wyborczej.

Ograniczenie czasu pracy do 35 godzin tygodniowo (z 39) zostało wprowadzone w 2000 roku przez socjalistyczny rząd Lionela Jospina. Wówczas lewica oceniała, że dzięki temu zostanie utworzonych dodatkowo 700 tys. miejsc pracy, bo ci, którzy mają etat, podzielą się swoimi obowiązkami z tymi, którzy pozostają na bezrobociu. Jednak zdaniem wielu ekonomistów ta teoria się nie sprawdziła. OECD uważa nawet, że ograniczenie czasu pracy przyczyniło się do zwiększenia bezrobocia, bo doprowadziło do podwyższenia kosztów pracy i zniechęciło pracodawców do zatrudnienia nowych osób. W każdym razie Francja pozostała jedynym krajem OECD, który zdecydował się na tak radykalne ograniczenie legalnego czasu pracy.

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.