Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Niemiecka armia kosztowna i nieefektywna

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niemiecka armia jest o wiele mniej sprawna od brytyjskiej i francuskiej - wynika z raportu przygotowanego przez Europejską Agencję Obronną (European Defense Agency - EDA).

Niemcy nie są w stanie wysłać na misje zamorskie porównywalnej liczby żołnierzy co te dwa największe kraje Unii. O ile Francja może jednorazowo utrzymać poza swoimi granicami 30 tys. osób pod bronią, a Wielka Brytania 22 tys., o tyle RFN już tylko 7 tysięcy. Co więcej, na każdego żołnierza wysłanego za granicę musi pracować jako zaplecze w Niemczech 35 żołnierzy i 15 cywili wobec odpowiednio 8 i 2 we Francji oraz 9 i 4 w Wielkiej Brytanii. Z tego powodu niemieckie misje należą do najdroższych w Europie - koszt na każdego żołnierza to aż 5 milionów euro rocznie.

Od 1 lipca Niemcy całkowicie zrezygnowali z armii poborowej. Przy tej okazji rozpoczęli proces głębokiej restrukturyzacji sił zbrojnych. Łączna liczba żołnierzy ma zostać zredukowana z 220 do 185 tysięcy. Jednocześnie armia, która do tej pory wciąż jest nastawiona na frontalny atak czołgowy ze Wschodu, ma zostać przekształcona w o wiele bardziej elastyczną siłę zbrojną zdolną w każdej chwili do uderzenia daleko poza terytorium kraju.

- Niemieckie siły zbrojne wciąż działają tak, jak byśmy żyli w epoce zimnej wojny. Nie są dostosowane do współczesnych wyzwań - mówi rozgłośni Deutsche Welle Christoph Schnurr, ekspert ds. obronności FDP.

Na razie jednak niemal całą pulę wojskowych zdolnych do wzięcia udziału w misjach zamorskich wyczerpał niemiecki kontyngent w Afganistanie. Stacjonuje tam bowiem aż 5,5 tysiąca żołnierzy z RFN.

Problemem Bundeswehry są też ograniczone środki finansowe. Rząd w Berlinie przeznacza na obronę niewiele ponad 1 proc. PKB, proporcjonalnie przeszło dwa razy mniej niż Paryż i Londyn. Tymczasem tylko w tym roku niemiecka armia chce pozyskać 11 tysięcy wysokiej klasy specjalistów. Nie będzie to łatwe, bo oferuje o wiele mniej atrakcyjne warunki płacowe niż wielkie koncerny jak Siemens, Bosch czy Daimler, które także szukają specjalistów z dobrym wykształceniem technicznym.

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.