Libijczycy nie chcą Kaddafiego
Arabska rewolucja dotarła do kolejnego kraju - rządzonej od 42 lat przez pułkownika Muammara Kaddafiego Libii.
W nocy z wtorku na środę oraz wczoraj rano około 2 tysięcy osób uczestniczyło w antyrządowych protestach w drugim co do wielkości mieście kraju - Bengazi. Uczestnicy wzywali do obalenia reżimu Kaddafiego, który jest najdłużej rządzącym przywódcą świata arabskiego, oraz rzucali kamieniami i butelkami z benzyną w przedstawicieli sił bezpieczeństwa. Według oficjalnych informacji rannych zostało 38 osób. Do starć w Bengazi doszło jeszcze przed zapowiadanymi na dziś protestami, nazwanymi Dniem Gniewu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.