Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsze ofiary referendum

1 lipca 2018

Potwierdzają się obawy, że niepodległościowe referendum w Sudanie Płd. może zakończyć się wojną domową. W pogranicznej prowincji Abyei od piątku zginęły co najmniej 23 osoby.

Niewielka, bogata w ropę prowincja Abyei o powierzchni 10 tys. km kw. jest obszarem spornym między autonomicznym Sudanem Płd. a rządem centralnym. Zgodnie z podpisanym w 2005 r. porozumieniem pokojowym miano tu zorganizować oddzielne referendum, w którym mieszkańcy wypowiedzą się, po której części przyszłej granicy chcą pozostać. Na razie do plebiscytu nie doszło.

Według różnych źródeł w walkach między czarną ludnością Abyei a arabskimi nomadami zginęło od piątku od 23 do 33 osób. Przedstawiciele najsilniejszego murzyńskiego ludu Dinka oskarżają władze centralne o zbrojenie arabskich band. Chartum zaprzecza.

Rozpoczęte w niedzielę referendum potrwa do soboty. Mieszkańcy Sudanu Płd., w większości czarni chrześcijanie i wyznawcy religii tradycyjnych, muszą wybrać, czy chcą pozostać częścią Sudanu, czy odłączyć się od arabsko-islamskiej części kraju i stworzyć niepodległe państwo.

Ponieważ większość lokalnej ludności nie umie czytać, są dwie karty do głosowania: ze złączonymi dłońmi dla zwolenników jedności kraju oraz z jedną ręką dla separatystów.

Eksperci obawiają się, że niemal pewny sukces zwolenników niepodległości doprowadzi do wznowienia trwającej od 1983 r. wojny, w wyniku której zginęło 1,9 mln osób.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.