Obama musi znaleźć kompromis
Deficyt USA
Barack Obama nie mógł zbyt długo świętować wyborczego zwycięstwa nad Mittem Romneyem. Już w czwartek powrócił z Chicago do Waszyngtonu, gdzie próbuje przełamać impas w rozmowach z republikanami na temat redukcji deficytu, co ma pozwolić na uniknięcie kryzysu fiskalnego.
Jeszcze przed odlotem z Chicago amerykański prezydent zadzwonił do Johna Boehnera, repulikańskiego spikera Izby Reprezentantów, przekonując go do konieczności znalezienia kompromisu. Boehner zasugerował możliwość porozumienia, jeśli Obama zgodzi się na reformę podatków.
Jeśli demokraci, którzy utrzymali większość w Senacie, i republikanie, którzy kontrolują Izbę Reprezentantów, nie osiągną do 31 grudnia porozumienia w sprawie oszczędności, od nowego roku wejdzie w życie tzw. klif fiskalny - seria automatycznych cięć obejmujących niemal wszystkie wydatki budżetowe oraz podwyżki podatków. W ten sposób powstałyby oszczędności na łączną sumę 607 mld dol. Jednak zdaniem ekonomistów konsekwencją klifu fiskalnego może być to, że Stany Zjednoczone ponownie wpadną w recesję.
Dług publiczny USA przekracza 16 bln dol., co oznacza, że przekracza on 100 proc. amerykańskiego PKB.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu