Ukraina gospodarczych nacjonalistów
System władzy stworzony przez prezydenta nie sprzyja zagranicznym inwestorom. Na szczególne względy mogą liczyć za to donieccy szemrani biznesmeni z otoczenia prezydenta. I do pewnego stopnia Rosjanie, których ten się boi
Wiktor Janukowycz miał być prezydentem pragmatykiem, dla którego ideologia jest sprawą drugorzędną. Nieformalnymi kanałami jego ekipa przekonywała, że podstawowym celem jest uporządkowanie politycznego i gospodarczego chaosu po rządach pomarańczowych. W praktyce przez dwa lata zbudowano nad Dnieprem neokuczmowski kapitalizm, w którym promowane są jedynie grupy oligarchiczne lojalne wobec władz.
Wczorajsze wybory potwierdzą status quo - państwo Janukowycza będzie się umacniało. Prezydent, jego zaplecze polityczne (Partia Regionów) i biznesowe (rodzina i tradycyjni oligarchowie) biorą wszystko. Dzielą i rządzą, poczynając sobie coraz odważniej. - Znam przypadek właścicielki dobrze prosperującej firmy, do której przyszli chłopcy z Doniecka z dwoma papierami. Pierwszym była umowa o sprzedaży spółki. Drugim - nakaz aresztowania, podpisany już przez prokuratora. Kobieta dostała tydzień do namysłu, który z nich wybrać - opowiada nam jeden z zachodnich biznesmenów.
- Władze wpuściły donieckich do instytucji kontrolnych. W ten sposób dostali oni narzędzie do nacisku na biznesmenów i przejmowania ich firm - twierdzi w rozmowie z DGP znana ukraińska bizneswoman. Trudno się dziwić, że część firm ucieka znad Dniepru. Z obsługi klientów indywidualnych zrezygnowało np. 12 z 20 obecnych na Ukrainie zachodnich banków. Część z nich sprzedała swoje oddziały poniżej wartości aktywów. Jak podał niedawno "Puls Biznesu", decyzji o wejściu na tutejszy rynek żałuje też część polskich firm. W tym Barlinek, który - mimo korzystnego wyroku sądu - nie może się doprosić zwrotu 58 mln hrywien (22,8 mln zł) nadpłaconego VAT.
Tego typu przykłady najlepiej ilustrują rozejście się teorii i praktyki działania państwa ukraińskiego. Same zapisy prawne zmieniają się bowiem na lepsze. Stąd awans Ukrainy o 15 miejsc w najnowszym rankingu Doing Business. - Kilka lat temu podstawowymi problemami były chaos i wzajemnie sprzeczne przepisy. Uchwalony za czasów Janukowycza nowy kodeks podatkowy wiele kwestii wyjaśnił - mówi nam Witold Zapędowski, dyrektor obecnej także na Ukrainie firmy CeDePe.
Mimo to na warunki prowadzenia biznesu nie narzeka jedynie Donieck. I - do pewnego stopnia - Rosjanie, których swoboda działania kończy się jednak tam, gdzie zaczynają się interesy ukraińskich oligarchów powiązanych z władzą. - Zaplecze finansowe Partii Regionów ma pierwszeństwo przy rozdziale najbardziej atrakcyjnych kąsków gospodarki - mówi DGP ekonomista Andrij Nowak. - Grono beneficjantów to grupy Rinata Achmetowa, braci Klujewów i gazowa grupa Dmytra Firtasza. Ostatnio dołączyła do nich tzw. Rodzina - imperium biznesowe, które buduje wokół siebie i swojej rodziny prezydent Wiktor Janukowycz. Dopiero za nimi są Rosjanie - dodaje.
Mimo pierwszeństwa Ukraińców Rosjanom udaje się lobbować na rzecz swoich interesów. Na początku tego roku rosyjskiemu Ukrtranskontiejnierowi przywrócono dostęp do portu w Iljiczewsku. W 2009 r. - jeszcze za rządów Julii Tymoszenko - sąd w Odessie unieważnił umowę o współpracy koncernu z portem, uzasadniając to niewywiązaniem się Rosjan z zobowiązań inwestycyjnych. Nagłe zwrócenie Ukrtranskontiejnierowi praw do działania w Iljiczewsku zaskakuje tym bardziej, że w 2010 r. wyrok odeskiego sądu został potwierdzony przez ukraiński Sąd Najwyższy.
Po przejęciu władzy przez Janukowycza w 2010 r. usunięto bariery dla rosyjskiego biznesu przy przyjmowaniu ukraińskich aktywów. Po wieloletnich staraniach na początku 2010 r. rosyjskiej spółce Evraz udało się kupić udziały w koncernie metalurgicznym ISD. O specjalnych względach dla Rosjan nie ma jednak mowy. - Jeśli można mówić o jakichkolwiek preferencjach, to dostały je zagraniczne koncerny tytoniowe - mówi nam analityk Erste Banku Marian Zabłocki.
Mimo to od początku prezydentury Janukowycza ilość rosyjskich inwestycji na Ukrainie wzrosła o jedną czwartą do 3,5 mld dol. Dla nich Janukowycz pozostaje pragmatykiem. Dla reszty jest gospodarczym nacjonalistą. Donieckim gospodarczym nacjonalistą.
@RY1@i02/2012/210/i02.2012.210.00000070e.802.jpg@RY2@
ap
Rinat Achmetow może liczyć na specjalne względy prezydenta Janukowycza
Zbigniew Parafianowicz
Michał Potocki
korespondencja z Kijowa Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu