Szwajcarzy nie chcą zakazu palenia
W zamkniętych pomieszczeniach publicznych nadal będą wydzielone strefy dla palaczy
Mieszkańcy Szwajcarii odrzucili wczoraj w referendum pomysł całkowitego zakazu palenia w zamkniętych pomieszczeniach publicznych.Obecnie w hotelach, barach czy restauracjach mogą istnieć wydzielone pomieszczenia dla palaczy, ale zwolennicy zaostrzenia przepisów argumentowali, że jest to szkodliwe dla osób tam pracujących. Przeciwko temu lobbowały natomiast firmy tytoniowe oraz właściciele barów i restauracji, według których przyczyniłoby się to do spadku obrotów o 10 do 30 proc.
Według wstępnych wyników przeciw rozszerzeniu zakazu opowiedziało się dwie trzecie głosujących. W niektórych kantonach ten odsetek przekroczył nawet 70 proc. Z trendu wyłamała się tylko Genewa, gdzie poparła go ponad połowa uczestników referendum.
Genewa i siedem kantonów już wprowadziły u siebie całkowite zakazy palenia w zamkniętych przestrzeniach, w których pracują inne osoby. Według inicjatorów rozszerzenia zakazu na cały kraj, w kantonach, które wprowadziły takie przepis, liczba osób hospitalizowanych z powodu chorób wywoływanych paleniem tytoniu spadła o 20 proc.
Statystycznie Szwajcarzy palą więcej w przeliczeniu na osobę niż mieszkańcy wszystkich sąsiednich krajów.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu