Nicolas Sarkozy pod lupą policji
Francja
Francuska policja przeszukała wczoraj dom i biura byłego prezydenta kraju Nicolasa Sarkozy’ego w związku z podejrzeniami niezgodnego z prawem finansowania poprzedniej kampanii wyborczej. Przeszukana została też firma prawnicza, w której Sarkozy jest udziałowcem.
Śledztwo dotyczy zwycięskiej dla Sarkozy’ego kampanii prezydenckiej z 2007 r., w trakcie której miał dostawać nielegalne dotacje od najbogatszej kobiety Francji, Liliane Bettencourt. Przebywający obecnie w Kanadzie Sarkozy już wcześniej zapewniał, że nie doszło do żadnych nadużyć. Z kolei jego prawnik oświadczył wczoraj, że tak jak można się było spodziewać, podczas przeszukań niczego nie znaleziono.
We Francji maksymalna wysokość dotacji wyborczych od prywatnych osób wynosi 4600 euro. Tymczasem według doniesień Bettencourt - główna udziałowczyni konceru L’Oreal, największego na świecie producenta kosmetyków - miała przekazać sztabowi Sarkozy’ego 150 tysięcy euro w gotówce. Według księgowego Bettencourt pieniądze miał odebrać Eric Woerth, który w trakcie kampanii był głównym skarbnikiem obozu Sarkozy’ego, a po jego zwycięstwie został ministrem ds. budżetu. Istnieją też zeznania innych świadków, którzy twierdzą, że w tamtym okresie Sarkozy składał kilka prywatnych wizyt w domu Bettencourt. Przeciwko Woerthowi toczy się obecnie postępowanie karne, ale nie w sprawie finansowania kampanii, lecz nadużywania stanowiska.
Sarkozy w maju tego roku przegrał walkę o reelekcję z kandydatem Partii Socjalistycznej Francois Hollande’em. Jego immunitet prezydencki wygasł 16 czerwca.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu