Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypędzeni porównują się do ofiar

26 czerwca 2018

Władze Bawarii domagają się przyznania niemieckim robotnikom przymusowym odszkodowań "za doznane po II wojnie światowej cierpienia". Pomysł nie jest jedynie niszową inicjatywą Związku Wypędzonych. W sobotę poparła go bawarska minister spraw socjalnych Christine Haderthauer z rządzącej tym krajem związkowym partii CSU.

- Nie wolno karać wypędzonych z ojczyzny dwa razy za niemieckie winy - powiedziała Haderthauer podczas zjazdu Niemców sudeckich w Norymberdze.

W grę wchodzi jednorazowa wypłata z budżetu Niemiec około 5 tys. euro dla każdego poszkodowanego. Szacuje się, że uprawnionych do otrzymania takiego świadczenia byłoby około 100 tys. ludzi, którzy pracowali przymusowo głównie w dawnym ZSRR.

Podobny postulat co Haderthauer zgłosiła rok temu przewodnicząca Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach. Jednak niemiecki minister spraw wewnętrznych Hans-Peter Friedrich odniósł się wówczas negatywnie do tej propozycji. Praca przymusowa Niemców za granicą po II wojnie światowej uważana jest według niego za "los zbiorowy", co wyklucza przyznanie odszkodowań.

W przedwojennej Czechosłowacji niemiecka mniejszość liczyła ok. 3,8 mln osób. Po wojnie władze w Pradze przymusowo wysiedliły je głównie do Bawarii. Ziomkostwo Niemców sudeckich organizuje tradycyjnie w Zielone Świątki zjazd w Norymberdze.

Minister Haderthauer opowiedziała się w sobotę za ustanowieniem narodowego dnia pamięci o Niemcach, którzy uciekli bądź zostali przymusowo wysiedleni z terenów Europy Środkowej i Wschodniej pod koniec II wojny światowej i po jej zakończeniu. Według ziomkostw ojczyznę utraciło wtedy 15 mln Niemców.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.