Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Ortodoksi cięć budżetowych potknęli się o własny plan zbicia deficytu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Oszczędzając Holandia wpadnie w recesję, a jej dochód narodowy spadnie o 1 proc.

Holandia - unijny jastrząb cięć budżetowych - nie może na własnym podwórku przeprowadzić oszczędności. W weekend nie powiodły się rozmowy koalicyjne na ten temat. Jeśli nie będzie porozumienia w sprawie cięć, państwo straci najwyższy rating AAA. Do tego podważy wiarygodność przyjętego niedawno przez 25 państw UE paktu fiskalnego.

- Przyspieszone wybory parlamentarne w Holandii wydają się nieuniknione - oświadczył w sobotę premier Mark Rutte. Wcześniej informowano o załamaniu się prowadzonych od kilku tygodni negocjacji w sprawie redukcji deficytu budżetowego.

Rutte potwierdził na konferencji prasowej w Hadze fiasko rozmów poświęconych pakietowi oszczędności, który ograniczyłby deficyt budżetowy do progu dopuszczalnego przez Unię Europejską. Rozmowy toczyły się między koalicją rządzącą a popierającą rząd w parlamencie Partią na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa.

Holandia była do niedawna uważana za wzór dyscypliny finansowej. Jednak na początku marca opublikowano prognozy, według których holenderski PKB zmniejszy się w tym roku o 0,75 proc. Jeśli więc rząd nie wprowadzi środków zaradczych, tegoroczny deficyt budżetowy wzrośnie do 4,5 proc. PKB, czyli znacznie przekroczy próg 3 proc. PKB, i utrzyma się na wysokim poziomie do 2015 r.

Takie dane potwierdził zresztą rządowy instytut badań ekonomicznych. W jego ocenie w tym i w przyszłym roku deficyt budżetowy kraju osiągnie 4,5 proc. PKB. Według tego samego ośrodka w tym roku Holandia wpadnie w recesję, a jej dochód narodowy spadnie o 1 proc. W kolejnych dwóch latach tempo rozwoju kraju pozostanie anemiczne i wyniesie zaledwie 1 proc.

Spełnienie żądań KE - deficyt na poziomie 3 proc. PKB - musiałoby oznaczać cięcia w wydatkach państwa odpowiadające 9 mld euro rocznie. I zapewne jeszcze większą recesję. Od początku kryzysu Holandia utrzymuje wizerunek ortodoksa w sprawie dyscypliny budżetowej. Jeśli chce zachować w Unii autorytet, sama musi się dostosować do tych zaleceń.

- Komisja Europejska wezwała rząd holenderski, by wypełnił swoje zobowiązanie do ograniczenia deficytu jako kraj, który w ostatnich miesiącach głośno mówił o potrzebie wzmacniania dyscypliny budżetowej w strefie euro - komentował rzecznik KE ds. walutowych Amadeu Altafaj Tardio.

Według Reutersa wysoki deficyt budżetowy wypchnie Holandię z elitarnego grona państw o najwyższym ratingu. W Europie oprócz niej tylko Niemcy, Finlandia i Luksemburg mają potrójne A. Jednak ich deficyty oscylują w okolicy 1 proc. PKB, a nie 4,5 proc.

@RY1@i02/2012/079/i02.2012.079.00000090d.802.jpg@RY2@

AFP

Premier Rutte liczył na pomoc Geerta Wildersa

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.